wtorek, 29 stycznia 2013

16. "Szeptem" Becca Fitzpatrick

 Szeptem - Becca Fitzpatrick;
Wydawnictwo Otwarte; 2010

 Aby przeczytać 'Szeptem' musiałam czekać dosyć długo. Słyszałam różne opinie o książkach z tej serii, postanowiłam więc sama dowiedzieć się czegoś o nich. Od razu po przeczytaniu powieści wzięłam się za pisanie recenzji. Muszę przyznać, że 'Szeptem' okazało się być miłą lekturą.

'Człowiek jest wrażliwy, bo zna ból i krzywdę'

Nora musiała pogodzić się ze śmiercią ojca. Byłoby jej łatwiej, gdyby policjanci znaleźli mordercę. Minęło już jednak sporo czasu, a bohaterka starała się żyć dalej. Zawsze mogła liczyć na swoją przyjaciółkę Vee i swoją mamę, która coraz częściej wyjeżdżała do pracy, aby móc utrzymać rodzinę. Nora była już przyzwyczajona do takiego stanu rzeczy. Miała w miarę normalne życie i myślała, że to się nie zmieni. Nie mogła przewidywać, iż jedna z decyzji nauczyciela biologii sprawi, że w przyszłości dowie się rzeczy, o których nie miała prawa mieć pojęcia.

'Świat nie zawsze jest taki, jak nam się zdaje'

Pod koniec semestru trener McConaughy postanowił przesadzić uczniów, tak aby pracowali z innymi partnerami. Mimo zgodnego sprzeciwu klasy udało mu się to osiągnąć, a Vee musiała opuścić Norę, która siedziała z nią od zawsze. Bohaterka zdała sobie sprawę, że przyszło jej pracować z chłopakiem, którego nawet nie znała z nazwiska chociaż chodził z nią do klasy. Wydawał jej się on nie tyle tajemniczy, co niebezpieczny i groźny.

'Człowiek się zmienia, jednak jego przeszłość nigdy'

Chłopak nie zwracał na Norę początkowo uwagi. Dlatego tym większe było zdumienie dziewczyny, kiedy zaczął opowiadać o niej rzeczy, które były jak najbardziej prawdą o niej samej. Ale były to też rzeczy o których nie mówiła nikomu, a chłopak w jakiś sposób ją przejrzał. Wzbudziło to niepokój bohaterki, sama nie dowiedziała się o nim prawie niczego. Jedyne co jej zdradził to imię, Patch. Mimo, że Nora bała się Patcha jednocześnie jego charakter ją pociągał. Postanowiła, że dowie się o nim prawdy. Jednak to może się okazać dla niej niebezpieczne, tak samo jak znajomość z  chłopakiem. Kim jest Patch? Dlaczego kiedy pojawił się w życiu Nory zaczęła ona doświadczać dziwnych sytuacji? Czy ma to z nim coś wspólnego?

Po przeczytaniu 'Szeptem' nie bardzo wiedziałam co o tej książce myśleć. Słyszałam o niej bardzo dużo dobrych opinii. I taką też reakcję powieść wywołała na mnie. Jakie było moje zdziwienie, gdy zaczęłam czytać co drugą negatywną recenzję. Było w nich sporo prawdy, jak na przykład dowodzenie podobieństwa do 'Zmierzchu' i porównywania książek ze sobą. Dopiero wtedy zdałam sobie z nich sprawę. No bo przykładowo lekcja biologii, na której poznają się bohaterowie. Sytuacja była zupełnie inna, jednak znajoma. Można znaleźć jeszcze bardzo dużo podobieństw, których nie będę tutaj wymieniać. Wiele osób mówi także, że dzieło pani Fitzpatrick jest o wiele lepsze niż saga o wampirach. Przyznaję, że 'Szeptem' jest bardzo fajną i miłą w odbiorze lekturką, ale nie jest też jakimś arcydziełem. Osobiście nie lubię porównywać ze sobą książek, nie będę tego robiła i tym razem.

Dużym plusem powieści są bohaterowie. Chociaż czasami miałam wrażenie, że autorka nie poświęciła im dużo czasu, szczególnie tym najciekawszym. Moją sympatię wzbudziła przyjaciółka Nory Vee. Była taka spontaniczna, nieprzewidywalna i zabawna, totalne przeciwieństwo głównej bohaterki. Ale Nora też czasami mnie zaskakiwała. Szybko jednak zdawała się być trochę bezbarwną postacią. Podobał mi się również charakter Patcha. Często w książkach zdarza się tak, że chłopak poznaje bohaterkę i stara się do niej jakoś dotrzeć. Tutaj nie bardzo to widać. To raczej Nora chce odkryć jego tożsamość, doskonale zdając sobie sprawę, że może być to dla niej niebezpieczne. Patch wydaje się bowiem na tyle groźny, że przeraża samym spojrzeniem czarnych oczu. Spodobało mi się również to, że Patch nie zmienia się w takiego zakochanego chłoptasia, ale nadal jest tajemniczy, mroczny, straszny. Nadal nie wzbudza powszechnego zaufania i przynajmniej na razie nie przechodzi jakiejś wewnętrznej metamorfozy. Co do bohaterów to wspomnę jeszcze, że zwykle utożsamiam się chociaż z jednym z nich. Najczęściej jest to osoba, która opowiada zdarzenia, czyli w tym przypadku Nora. Nic jednak takiego nie miało miejsca, a ja czułam małą pustkę. Chyba nie można mieć wszystkiego :)

Kolejną wadą, którą znalazłam był brak  rozwinięcia przez autorkę tematu. Miałam wrażenie, jakby zaczęła jeden wątek i nie kończąc go zabrała się za drugi. Nie dowiedziałam się za wiele o samym upadku aniołów, tyle tylko co z notatki z internetu (skąd w ogóle tam mogły być prawdziwe dane?) i od Patcha. Ale to tylko jego historia. Wątek miłosny też nie był dla mnie zadowalający.

Książkę czyta się szybko i nawet nie sposób się spostrzec, kiedy jest już jej zakończenie. Zaczyna się ona Prologiem, po którym już możemy domyślać się niektórych rzeczy. Bardzo często jednak byłam zaskakiwana i nie spodziewałam się częstych zwrotów akcji. Z pewnością atutem książki jest też okładka, co trzeba przyznać. Myślę, że sama oprawa graficzna zwróciła uwagę potencjalnych kupujących.

'Szeptem' to wciągająca lektura, ale ma też pełno wad. Ja nie będę dociekać ich wszystkich, wystarczy że powiem, iż nie jest to bardzo ambitna książka. Dla zabicia czasu owszem, ale nie znajdziecie w niej większego przesłania. Główna bohaterka ma swoje wzloty i upadki. Od poznania Patcha doświadcza dziwnych sytuacji, co gorsza jest w niebezpieczeństwie i to nie ze strony tylko jednej osoby. Ten fakt trzyma w napięciu, książka nie jest nudna. Musiałam osobiście dowiedzieć się o co w niej chodzi, żeby mieć swoje zdanie. Tak więc oceniam 'Szeptem' na 8,5/10, Nie wiem na czym polega sukces autorki, ale mogę się tego domyślić. Z pewnością przeczytam kolejną część, właśnie z tego powodu :)  

                               Książkę przeczytałam w ramach wyzwania
                                     Przeczytam tyle, ile mam wzrostu! 
                                     Czytam fantastykę!


poniedziałek, 21 stycznia 2013

15. "Niezgodna" Veronica Roth

 Niezgodna - Veronica Roth;
Amber Wydawnictwo; 2012;

Już od pewnego czasu chciałam przeczytać 'Niezgodną', ale dopiero niedawno zyskałam możliwość zapoznania się z lekturą. Sama okładka przyciąga wzrok, chociaż nie ukrywam, że kojarzy mi się z 'Igrzyskami śmierci'. Czy znajdziemy tam też inne podobieństwa?

'Ludzki rozum może usprawiedliwić każde zło; dlatego jest takie ważne, że nie polegamy na nim'

Społeczeństwo podzielone jest na pięć frakcji, z których każda różni się  od siebie poglądami. Powstały one wskutek Wielkiego Pokoju, kiedy ludzie uświadomili sobie, że to ludzka osobowość jest winna wszelkiemu złu. Członkowie każdej frakcji potępiają określone wady. I tak można wyróżnić Altruizm, Nieustraszoność, Erudycję, Prawość i Serdeczność. W wieku 16 lat każdy przechodzi test i wybiera do jakiej frakcji chce należeć. Jest również niebezpieczeństwo zostania bezfrakcyjnym.

'Ludzie nie potrafią długo znosić pustki'

Beatrice Prior należy do Altruizmu, frakcji, w której najbardziej liczy się bezinteresowność. Od małego dziecka uczyła się jak być dobrym, ale też skromnym człowiekiem. Wystrzegała się próżności, nie patrzyła w lustro, ubierała się na szaro. Teraz ma 16 lat i musi przejść test, który ma pomóc jej wybrać drogę, którą będzie podążać w dorosłym życiu. Sytuacja wydaje się być prosta, najłatwiej zostać przy tym co się zna. Beatrice nie jest jednak pewna, czy jest wystarczająco bezinteresowna. Test jeszcze bardziej miesza bohaterce w głowie.

'Czasem ból służy większemu dobru'

Kiedy nadchodzi dzień Ceremonii Wyboru dziewczyna nie wie jeszcze co zrobi. Cecha, którą u niej wykryto może być bardzo niebezpieczna, nie może o tym mówić nikomu. To jednak nie określa w prosty sposób do jakiej frakcji ma należeć. Decyzja, którą podejmuje może wydawać się niezrozumiała. Dziewczyna wychowana w spokojnym i cichym Altruizmie od tamtego momentu ma stać się niebezpieczną Nieustraszoną. Nie może jednak spodziewać się co spotka ją w przyszłości. Przybiera imię Tris, chce zacząć nowe życie, czuje jednak wyrzuty sumienia i tęskni za rodziną. Tymczasem Erudyci piszą coraz odważniejsze artykuły o Altruistach. Do czego dążą? Dlaczego oczerniają Altruizm? Jak poradzi sobie Tris w nowym, okrutnym życiu?

Już na pierwszy rzut oka możemy zauważyć liczne pochlebne opinie i miejsca w rankingach, jakie zajęła książka. No i oczywiście zdanie: 'Po Igrzyskach śmierci nadchodzi Niezgodna'. Myślę, że niektórych może to zachęcać, porównanie do igrzysk wskazuje, że powieść jest podobnej tematyki, a fani z pewnością mogą znaleźć tu coś dla siebie. Ale pozostałych może to zniechęcić, nie będą chcieli czytać czegoś, co już było. Gdzie tutaj jestem ja? Myślę, że pośrodku. Wspomnienie 'Igrzysk śmierci' sprawiło, że zwróciłam na 'Niezgodną' uwagę. Okładka również wydaje się znajoma. Pierścień ognia jest symbolem Nieustraszoności, ale tak wyraźne podobieństwa trochę raziły mnie w oczy. Jestem wielką fanką 'Igrzysk śmierci' (kiedyś z pewnością jeszcze zrecenzuję serię) i trochę obawiałam się co znajdę w środku. Miałam również wrażenie, że historia się powtarza. Podobnie było bowiem w przypadku 'Zmierzchu', cały ten zachwyt i powielanie pomysłu pani Mayer. Czy sytuacja była jednak taka sama?

Po pierwszym rozdziale nadal byłam nieufna. Ten cały podział na frakcje nadal wzbudzał skojarzenia. Muszę jednakże przyznać, że pomysł okazał się w miarę oryginalny i z upływem czasu przywykłam i wciągnęłam się w akcję. Książkę czyta się bardzo szybko, ja poradziłam z nią sobie w jeden dzień. Przez większość akcji opisywane są etapy, które musi przejść Tris, aby stać się Nieustraszoną. I tutaj wspomnę, że mimo małej ilości trzymających w napięciu wydarzeń z przyjemnością czytałam dalej :) Bardzo podobały mi się symulacje. Były niesamowicie obrazowe, czułam się jakbym sama przechodziła przez sytuacje w głowie bohaterki. Sama jednak nie chciałabym tego doświadczyć, kto wie jakie chore koszmary kryją się w moim umyśle :P Jednocześnie próbowałam zgadnąć jak poradzi sobie Tris z kolejnymi problemami.

Autorka książki, Veronica Roth, jest bardzo młodą osobą. Ma zaledwie 21 lat a już ma szansę na karierę pisarską. Wydaje mi się trochę niepokojące, że jej trylogia jest porównywana z 'Igrzyskami śmierci'. To tak jakby budowała swoją sławę na kimś innym. Wszystko jednak jeszcze przed nią, jej książka ma doczekać się ekranizacji. To z pewnością będzie wielki sukces autorki. Na okładce możemy przeczytać również bardzo optymistyczną biografię pani Roth. Podany jest tam adres jej bloga i poczty.

Kiedy teraz myślę o decyzji Beatrice wydaje mi się, że wybrała chyba najbardziej niebezpieczną z frakcji. Nie, z pewnością najniebezpieczniejszą, może najgorszą, chociaż nie chciałabym się znaleźć w Prawości lub Erudycji. Jednocześnie podzielam wybór Tris. Coś w Nieustraszonych ciągnie mnie do nich, ale raczej nie wytrzymałabym tam psychicznie. Wolałabym coś spokojniejszego, może Serdeczność. Z pewnością nie Altruizm. Ta frakcja wydawała mi się taka nijaka. Żadnej oryginalności, prostota. Zdziwiłam się, że bohaterka nie wie co to hamburger, ale też jej zachowaniem, typowo altruistycznym. Umiejętności jakie zdobywa Tris z pewnością przydają jej się w przyszłości. Ale o tym już nic nie powiem...

Czy były jakieś wady? Tak, znalazłam kilka. Jako że autorka jest młoda i może jeszcze niedoświadczona w pisaniu nie będę bardzo krytykować. Ale nie daje mi spokoju fakt, że książka nie sprawiła, że nie myślałam o niczym innym, a po czymś takim powinno tak być. Tak naprawdę nie związałam się z żadnym z bohaterów. Kiedy dowiadywałam się jakiejś prawdy o nich, albo zdarzała się tragedia nie byłam wzruszona. Może autorka nie zajęła się postaciami w wystarczającym stopniu. Do tej pory nie wiem nawet jaka jest główna bohaterka, chociaż wydarzenia są opisywane z jej perspektywy. To z pewnością jest zależne od jej niezgodności, ale też młodego wieku.
Obiecany mi został też wątek miłosny. Przyznam, że długo musiałam na niego czekać. W ciągu akcji oceniałam postacie męskie, zgadując kogo wybierze bohaterka. No cóż, już tak mam :)

Podsumowując już moją recenzję stwierdzam, że mimo tego, iż 'Niezgodna' nie 'wwierciła' się w mój umysł przeczytam kontynuację. Coś w powieści jest takiego, że chcę poznać dalsze losy bohaterów. Wątki nie były do końca rozwinięte, ale wiem, że będę miała o czym czytać. Oceniam powieść na 9/10. Mimo wszystko. Jeżeli chcecie zapoznać się z historią opisaną w książce, dowiedzieć się intencji Erudytów, zobaczyć przez co musi przejść Tris, albo zdecydować, którą frakcję wy byście wybrali przeczytajcie powieść. Jest to miła lektura, a kontynuacja z pewnością będzie jeszcze ciekawsza :)

                          Książka została przeczytana w ramach wyzwania 
                                     Przeczytam tyle, ile mam wzrostu!  

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Versatile Blogger 1

Kolejna zabawa blogowa, w której mam przyjemność uczestniczyć :) Jest mi bardzo miło z tego powodu, więc dziękuję osobie, która mnie do niej zaprosiła. A była to Kiti, dziękuję :)

 Każdy nominowany bloger powinien:
-podziękować nominującemu blogerowi u niego na bogu
-pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu
-ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie
- nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują
-poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów


A oto 7 faktów dotyczących mojej osoby:
1. Mam dwie siostry i brata. Jestem najstarsza w rodzeństwie, tydzień temu skończyłam 18 lat
2. Chodzę do klasy o profilu z rozszerzoną matematyką i geografią i nadal nie wiem co chcę robić w przyszłości
3. Dobrą książkę rozpoznaję, kiedy po jej przeczytaniu mam, jak ja to nazywam, 'kaca książkowego'
4. Pierwszą książką, która doprowadziła mnie do łez była 'Dziewczynka z zapałkami'
5. Wstydzę się rozmawiać z chłopakami :3
6. Uwielbiam porządek, ale taki, w którym jest artystyczny nieład
7. Nie cierpię chodzić na imprezy

Do zabawy zapraszam:
http://biblioteczka-moli-ksiazkowych.blogspot.com/
http://recenzentka-eurydyka.blogspot.com/
http://wkrainieksiazek.blogspot.com/
http://sol-shadowhunter.blogspot.com/
http://czytajmyksiazki.blogspot.com/
http://blask-ksiazek.blogspot.com/
http://kochane-ksiazki.blogspot.com/
http://kinga9793.blogspot.com/
http://parechwilwytchnienia.blogspot.com/
http://no-to-sie-wypowiem.blogspot.com/
http://nieme-litery.blogspot.com/
http://bibliotekapodmarcepanem.blogspot.com/
http://skarbyzaczytanej.blogspot.com/
http://books-imagination.blogspot.com/
http://czytamwiecpisze.blogspot.com/

Jeszcze raz dziękuję i zapraszam do zabawy :)


sobota, 12 stycznia 2013

14. "Głębia" Tricia Rayburn

 Głębia - Tricia Rayburn;
Wydawnictwo Dolnośląskie; 2012

 Wciągnął mnie świat z 'Syreny' Tricii Rayburn. Nie dawało mi spokoju zakończenie pierwszej części. Było takie tajemnicze, takie zachęcające do dalszej lektury. Dlatego czym prędzej wzięłam się za czytanie 'Głębi'.

'Jeżeli kogoś kochasz, nie tylko znosisz czyjeś problemy'

Siostra Vanessy Justine zmarła w tragicznym wypadku w wakacje. Jednak życie toczy się dalej i bohaterka musi przetrwać kolejny i ostatni rok w liceum. Jest to czas, aby zastanowić się nad swoją  dalszą przyszłością- zdecydować jakie studia wybrać i czy w ogóle jakieś wybrać. Vanessa ma również inne problemy. W ciągu tak krótkiego czasu wszystko się zmieniło. Dziewczyna wie już, że jej rodzice okłamywali ją przez ostatnie 17 lat, musu przyzwyczaić się do braku swojej siostry, a do tego dochodzi jeszcze kwestia jej przeistoczenia się w syrenę. Nie może jednak nikomu  powiedzieć czym się stała. Nawet swojemu chłopakowi Simonowi, którego naprawdę kocha.

'Wiedziałam, że Simon mnie kocha. Niestety wiedziałam też dlaczego' 

Vanessa podejrzewa, że ma zbyt wielki wpływ na Simona. Myśli, że jego uczucie nie jest prawdziwe przez to, że jest syreną. Postanawia mu o tym powiedzieć. Jednak gdy ma na to okazję nie może się na to zdobyć. Wie, że z tym nie wolno zwlekać. Dodatkowo zaczyna widzieć jak bardzo się zmienia. Boi się, że może zrobić swojemu ukochanemu krzywdę i coraz bardziej oddala się od niego. Nawiązuje znajomość z Parkerem Kingiem, podrywaczem z jej szkoły. Jest ona dla niego obojętna, ale z czasem zauważa jak funkcjonuje jej nowa postać syreny. Czy między Vanessą a Simonem nadal będzie wielkie uczucie, a może postanowi się ona oddać swojej prawdziwej naturze?

'Woda była skuta lodem... Cokolwiek tam było, teraz już nie żyje'

W zeszłe wakacje woda przy urwisku Chione została zamrożona a przebywające w niej syreny uwięzione i jak mogłoby się wydawać zabite. Chociaż jest to oczywiste, że nic nie mogłoby przeżyć przez tyle czasu skute lodem, Vanessa czuje, że coś jest nie tak. Kiedy następuje odwilż nie ma uczucia ulgi, obawia się, że plan nie wypalił, a syreny będą szukały zemsty. Tylko jej zdarza się widzieć Zarę w najmniej spodziewanych miejscach. Jednak zostaje zapewniona przez Betty, że słyszałaby syreny, gdyby powróciły. Ale Vanessa zauważa dziwne zachowanie staruszki i jej przyjaciela Olivera. Nie wie już komu ufać.


'Głębia' jest świetną kontynuacją serii o syrenach. Tym razem autorka skupiła się bardziej na wątku miłosnym. Vanessa nie wie jak działa jej nowa 'moc'. Wie jedynie, że mężczyźni częściej zwracają na nią uwagę a Simonowi grozi niebezpieczeństwo z jej strony. Dowiaduje się również informacji o swojej matce. Nie zostaje jednak pominięty wątek kryminalny. Możliwy powrót syren uwięzionych w lodowej pułapce, które z pewnością będą szukać zemsty sprawia, że w niektórych momentach następuje nieoczekiwany zwrot akcji.

Rozdziały kończą się najczęściej w najbardziej ciekawym wydarzeniu a dalej nie jest to wyjaśnione od razu. O ile w pierwszej części nie przeszkadzało mi to bardzo, teraz byłam sfrustrowana i zdenerwowana. Jest to ciekawy pomysł, ale nie przypadł mi on do gustu. Co nie zmienia faktu, że książka jest tak ciekawa i niesamowicie wciągająca.

Druga część 'Syreny' Tricii Rayburn na pewno zadowoli fanów tej sagi. Autorka i tym razem mnie nie zawiodła. Jej prosty język i sposób pisania ułatwiają czytanie i sprawiają przyjemność z poznawania dalszych losów bohaterów. A okładka moim zdaniem jest o wiele ładniejsza od jej poprzedniczki, co również jest ważną kwestią.
Moja ocena taka jak 'Syreny' 8/10


               Książka została przeczytana w ramach wyzwania
                                    'Czytam fantastkę!'
                             

                                    

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Liebster Award 1

„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Bardzo cieszę się z nominacji !-nochi
Jako że mój blog funkcjonuje od niedawna ominęła mnie ta zabawa. Fajnie, że jakąś drogą zawróciła i natknęła się na mnie, a jeszcze fajniej, że zostałam do niej zaproszona :) Oczywiście dziękuję :*

Oto pytania !-nochi:

1. Dokąd chciałabyś wyjechać?
Chciałabym odwiedzić wiele miejsc, ale bardzo rzadko mi się to udaje. Ostatnio umyśliłam sobie Paryż, ale to jest raczej marzenie :)

2. Czy masz w zwyczaju układać postanowienia noworoczne?
Kiedyś tak, teraz niekoniecznie

3. Znienawidzony kolor to...
ojej lubię chyba wszystkie kolory... no może nie te jaskrawe (szczególnie jaskrawy pomarańczowy)

4. Czy spełniło się już jedno z twoich największych marzeń?
Pewnie tak, jakieś z dzieciństwa na pewno, tyle ich było :) 

5. Potrafisz dążyć do celu? Jeśli tak, to z którego jesteś naprawdę dumna?
Myślę, że jeśli się uprę, to jest to w 99 procentach wykonalne :) A z jakiego osiągniętego celu jestem naprawdę dumna? Chyba z tego, że dostałam się do liceum, które chciałam, a nie było to proste, bo wymagało to ode mnie dużo pracy. Poznałam tam wspaniałych ludzi i nie wyobrażam sobie siebie w innym miejscu :)

6. Twój ulubiony bohater z dzieciństwa (z kreskówki, książki, bajki animowanej...) to:
Smerfy. albo Gumisie :)

7. Jaki jest twój ulubiony zapach?
Uwielbiam zapach czekolady z pomarańczą, ale też zapach wanilii

8. Malarstwo, nauka czy literatura?
Zastanawiam się między malarstwem a literaturą... może zostanę pośrodku (z większą tendencją do malarstwa) ^^

9. Dlaczego blogujesz?
Hm, trudne pytanie. Może dlatego, że chciałam podzielić się z kimś swoją opinią, którą ktoś może uważać za ważną. Nawet jeśli chodzi tylko o książki

10. Wymień coś idealnego w twoim mniemaniu (kształt, osobę, produkt...)
Chłodny wiatr w upalne dni, stare rzeczy mające swoją historię, przyjaźń, klasyczna słowiańska uroda. Chyba tyle.

11. Jak się odnosisz do tagów? Lubisz je czy też zapraszanie do nich cię irytuje?
Uwielbiam być zapraszana do różnych  zabaw, chociaż brałam udział tylko w dwóch. Wtedy wiem, że jestem częścią blogosfery :)

A oto moje pytania:
1. Czy masz motto życiowe?
2. Jakie są 3 cechy opisujące cię najlepiej?
3. Co wzięłabyś ze sobą na bezludną wyspę?
4. Co cenisz u ludzi najbardziej? Czego nie znosisz?
5. Film czy książka?
6. Ulubiona pora roku? Dlaczego?
7. Kto jest twoją ulubioną osobą w rodzinie?
8. Czy masz jakąś ksywkę?
9. Ulubiony przedmiot w domu/pokoju?
10. Czy masz piosenkę do której zawsze wracasz i która nigdy ci się nie znudzi?
11. Kto wie o twoim blogu?

Domyślam się, że dużo osób brało już udział w zabawie. Otagowane przeze mnie osoby nie muszą brać udziału jeśli nie chcą, chociaż jestem bardzo ciekawa ich odpowiedzi :) Nie znam jeszcze wielu blogowiczów, widziałam też, że niektórzy udzielali już odpowiedzi, dlatego wybieram osoby z mojej stałej listy blogów, no i będzie ich mniej niż 11 niestety
                                                        Taguję
Eurydyka , Lawenda Kermit , Amelia GreyPatizaczarowanaAntyśka,  

Zapraszam też wszystkich chętnych, którzy nie brali udziału w zabawie.

sobota, 5 stycznia 2013

13. "Spętani przez bogów" Josephine Angelini





 Spętani przez bogów - Josephine Angelini;
Amber Wydawnictwo; 2011

Uwielbiam grecką mitologię. Kilka razy przerabiałam mity, a niektóre historie znam na pamięć. Dlatego kiedy ujrzałam książkę 'Spętani przez bogów', przeczytałam bardzo dokładnie opis i dowiedziałam się jaką furorę autorka zrobiła swoją powieścią na całym świecie, musiałam to cudo przeczytać. Dostając książkę w swoje ręce nie mogłam się powstrzymać i pochłonęłam ją zaledwie w kilka godzin.

Nic nie trwa wiecznie i nic nie jest absolutne

Helena Hamilton czuła się uwięziona na swojej rodzinnej wyspie. Marzyła o tym,żeby jak tylko skończy liceum podróżować, być wolna. Jej życie nie było bardzo skomplikowane. Przez te szesnaście lat miała spokojne dzieciństwo, wcale nie chorowała, jest piękna i inteligentna. Wspaniały ojciec, który samotnie wychowywał córkę i wierni przyjaciele byli prawdziwymi skarbami dziewczyny. Jednak w szkole jest uważana za dziwadło, musi wysłuchiwać głupich i bezsensownych plotek na swój temat, aż sama zaczyna w nie wierzyć. Sytuacji nie poprawia fakt, iż kiedy zwraca na siebie uwagę innych dostaje strasznych i bolesnych skurczy brzucha.

Erynie nigdy nie wybaczają i nigdy nie zapominają 

Helena zdawała sobie sprawę, że nie jest taka jak wszyscy. Nikt jej nigdy tego nie wytłumaczył a ona sama nie opowiadała o swoich uczuciach i podejrzeniach, nie chcąc, by była uważana za jeszcze większą wariatkę. Kiedy kończą się wakacje wszyscy opowiadają o wielkiej rodzinie, która przeprowadziła się nagle na wyspę. Już samo ich nazwisko- Delos- sprawia, że Helena jest ciągle poddenerwowana i wściekła. Potem zaczyna mieć koszmary. Śni o jałowej krainie, a kiedy się budzi jej stopy są poranione i ukurzone i czuje się  strasznie zmęczona, jakby podróżowała tygodniami.

Nigdy nie mów nigdy

Z początkiem nauki Helena dowiaduje się, że dzieci Delosów będą chodzić do tej samej szkoły co ona. Bohaterce z sukcesem udaje się omijać ich szerokim łukiem Aż do dnia, kiedy zobaczyła Lucasa. Nigdy nie widziała kogoś tak idealnego i przystojnego. I mimo tego, że zawsze była bardzo spokojna, nieśmiała i łagodna, coś w chłopaku sprawia, że po raz pierwszy w życiu poznaje prawdziwą nienawiść. Podsycana przez szepty trzech płaczących kobiet, które zdaje się widzieć tylko Helena, próbuje zabić Lucasa przy całej szkole. Zauważa, że nie może znieść obecności nikogo z jego rodziny. Nie wiedząc co się z nią dzieje, dziewczyna kryje się w sobie i próbuje unikać Delosów. I chociaż Helena chce się pozabijać z Lucasem, coś ich do siebie przyciąga. Jak poradzą sobie z tą sytuacją? Kim tak naprawdę jest Helena Hamilton i dlaczego jej zachowanie tak bardzo się zmieniło?


Muszę przyznać, że Josephine Angelini spisała się doskonale. Moim zdaniem książka 'Spętani przez bogów' jest jedną z najlepszych jakie czytałam. Mity okazują się być prawdziwą historią a wojna trojańska jeszcze się nie skończyła. Autorka nie przepisała dokładnie kart 'Iliady' ale dodała od siebie bardzo fajne wątki. Helena jest wplątana w całą tę historię. Jej los już od samego początku był przesądzony przez Mojry, które uwielbiają wręcz stosować co jakiś czas ten sam schemat. Bohaterka ma odegrać ważną rolę a jej brzemię jest ogromne. Dziewczyna poznaje prawdę o sobie i swoich przodkach, nieświadoma swoich mocy i czyhającego niebezpieczeństwa.
Powieść jest już na tyle oryginalna, że główne postaci nie zakochują się od pierwszego wejrzenia ale kieruje nimi nienawiść. To jest tak inne od pozostałych pozycji tego typu, że trzeba zaspokoić swoją ciekawość. Pewne jest od samego początku, że relacje między Heleną i Lucasem nie będą takie proste.

Zawsze kojarzyłam mity z zagmatwana telenowelą. Nie mogłam się jednak spodziewać, że akcja książki, która toczy się współcześnie może być aż tak pokręcona jak życie greckich bogów. Już na początku nie można się nudzić. Od momentu zobaczenia Lucasa w szkole przez Helenę ciągle coś się dzieje. Bardzo często autorka mnie zaskakiwała, losy postaci były bardzo zmienne. Do samego końca akcja była nieprzewidywalna a ja zaczęłam współczuć bohaterom.
Nie mogę nie wspomnieć o prześmiesznych sytuacjach i wypowiedziach postaci. Kiedy sytuacja wyglądała beznadziejnie, żart był tak wpleciony, że nie potrafiłam powstrzymać się od śmiechu. Powieść można polubić już za sam ten fakt. Po takiej dawce emocji jestem bardzo ciekawa co jeszcze autorka wymyśli. Pewne jest, że poprzeczkę postawiła sobie wysoko.

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Każda postać jest inna,a do tego intrygująca i ciekawa. Czasami można odnieść wrażenie, że Lucas jest wręcz wyidealizowany- same zalety. brak wad. Nie przeszkadzało mi to wcale, w końcu taka jest jego natura :)
Narracja jest prowadzona w 3 os. Widzimy świat nie tylko oczami Heleny, za co duży plus, gdyż odczuwamy emocje także innych bohaterów, a akcja nie ogranicza się do jednego miejsca. 

Tragedia zakochanych wydaje się bez wyjścia, nie pomagają im w tym liczne intrygi, kłamstwa i podstępy. Nie mogłam uwierzyć, że można jeszcze bardziej skomplikować tę sytuację. No i jeszcze jak matka może zrobić tak okropna krzywdę dziecku...
Uwielbiam tę książkę. Już niebawem biorę się za kolejną część. Oceniam 10/10



                      Książka została przeczytana w ramach wyzwania 
                                         'Czytam fantastykę!'