Spętani przez bogów - Josephine Angelini

Bywają momenty w życiu czytelnika, gdy czytanie kolejnej książki może wydawać się przytłaczające. Chwile, w których zapomni jakie historie sprawiają mu radość, przy jakich bawi się dobrze i dla których potrafi nie przespać nocy. To nie musi być literatura wybitna - myślę, że każdy ma swoje guilty pleasure, a może nawet więcej niż jedno. Ja zdecydowanie takie mam. Czasem, gdy dopada mnie zastój czytelniczy i każda kolejna powieść staje się częścią rutyny, wracam do korzeni. Do czasu, gdy formował się mój gust i pojawiały się pierwsze opowieści, dla których pokochałam czytanie. Jedną z takich książek jest dla mnie "Spętani przez bogów" i wracam do niej co jakiś czas. Nie wymaga od czytelnika erudycji, po prostu jest tym, czym jest: ciekawą, wciągającą lekturą. Książką, która przypomina mi, że czytanie powinno być przede wszystkim przyjemnością. 


Poniższa opinia dotyczy książki "Spętani przez bogów" wydanej w przełożeniu Katarzyny Makaruk


Okładka "Spętani przez bogów"


Helena od zawsze starała się ukryć to, jak bardzo różni się od rówieśników, co nie jest łatwe na tak małej i odizolowanej wyspie jak Nantucket. Z każdym dniem staje się to jednak coraz trudniejsze. Zaczynają dręczyć ją koszmary o desperackiej wędrówce przez pustynię, po których budzi się wykończona i spragniona, z zakrwawionymi, brudnymi od pyłu stopami - zupełnie jakby naprawdę tam była. W szkole natomiast prześladują ją przerażające wizje trzech zagniewanych kobiet płaczących krwawymi łzami. Wtedy po raz pierwszy spotyka Lucasa Delosa. Zamiast ciekawości czy zauroczenia ogarnia ja nagła, niewytłumaczalna nienawiść - tak silna, że pragnie go zabić. Co gorsza, Lucas czuje wobec niej dokładnie to samo. Helena nie ma pojęcia, że są sobie przeznaczeni, by odegrać główne role w tragedii, którą Mojry uparcie powtarzają przez wieki. 


Czy to ma znaczenie, co ktokolwiek z nas czuje? - mruknął pod nosem. - Jeśli połączę się z Heleną, znowu wybuchnie wojna. I żadne pragnienia tego nie zmienią.


Ach, jak ja uwielbiam, gdy pisarze czerpią z greckiej mitologii, by stworzyć tak angażujące historie. Josephine Angelini, autorka, oddała cały ten chaos, tragizm i klimat mitów, szczególnie pochylając się nad "Iliadą" i losami potomków bohaterów wojny trojańskiej. Jest to książka młodzieżowa, do tego debiut, ale nawet mimo pewnych niedociągnięć, została napisana bardzo spójnie. Akcja gna do przodu i nie pozwala na nudę. Nie znajdziemy tu zbyt wielu opisów, nie wiemy nawet dokładnie, jak wyglądają główni bohaterowie, a jednak autorka tworzy w głowie czytelnika obrazy niczym kadry z filmu. Nie mogłam oderwać się aż do ostatniej strony. 

"Spętani przez bogów" to powieść wydana w 2011 roku i przyznaję, że czasem odczuwałam lekkie poczucie zażenowania użytymi zwrotami, choć tutaj zawiniło raczej starsze tłumaczenie. Bywało, że przez to wybijało mnie z rytmu akcji, ale ciekawość co wydarzy się później zawsze zwyciężała. Fascynuje mnie, że nawet znając fabułę, wciąż odczuwam tą samą lawinę emocji i zawirowań. Książka wciąga jak ulubiony serial. Czasem musiałam sobie przypominać, że Helena ma tylko 16 lat i nie była świadoma swojego dziedzictwa - mimo to momentami ciężko było mi się z nią utożsamić. Zbyt wiele rzeczy przychodzi jej z łatwością, posiada nadmiar talentów, a jej charakter bywa nijaki. Na szczęście wraz z rozwojem akcji staje się mniej irytująca, a wątek romantyczny między nią a Lucasem to coś, co wciągnęło mnie najbardziej. 

Ich miłość jest zakazana - nie mogą się połączyć, gdyż grozi to tragedią, a jednocześnie nie potrafią trzymać się od siebie z daleka. Autorce udało się to świetnie przedstawić; mimo braku scen erotycznych, przywiązanie i napięcie między nimi było namacalne. To, że ciągle jedno było w pobliżu drugiego, każdy dotyk dłoni, głębokie spojrzenia. Helena nie wiedząc nic o świecie, do którego należy, była praktycznie zdana na łaskę Lucasa i na to, co i kiedy jej wyjaśni. Dużo tu się dzieje i ciągle pojawiają się nowe emocje. Cała ta historia kojarzy mi się z wszelkimi odcieniami czerwieni, która od nienawiści przechodzi w uczucie równie intensywne, nabierając barw różu i fioletu przez pojawiające się tajemnice. Kolory ładnie się ze sobą przenikają. Widziałam tam też brąz, związany z wiarygodnie opisanymi więziami w rodzinie Delosów, a także z ich dziedzictwem. Każdy pełni swoją rolę w tej rodzinnej układance i miło było o tym czytać. 

"Spętani przez bogów" to nie jest najlepsza książka jaką czytałam, ale zdecydowanie jedna z moich ulubionych. Podoba mi się w niej to, że historia tak mocno mnie angażuje i ciekawi. A ponieważ w lekturze szukam przede wszystkim emocji, przymykam oko na charakter niektórych postaci i na niezbyt aktualne tłumaczenie. Wydawnictwo Amber wznowiło tę powieść w 2023 roku pod oryginalnym tytułem "Starcrossed" (nie rozumiem tej zmiany, podobnie jak nowej okładki, która straciła dla mnie swój klimat) - być może tekst został już poprawiony. To całkiem dobra powieść młodzieżowa i cieszę się, że pozwoliłam sobie na swego rodzaju podróż w czasie i radość z czytania. Od razu zaczynam czytać kontynuację. 


 𓂃𓂃 

 Według mnie ta książka jest czerwona (nienawiść, gniew, miłość), fioletowa (tajemnica, wizje, sny) i brązowa (tradycja, rodzina, dziedzictwo) 

 𓂃𓂃 


EDIT po przeczytaniu całości: Ależ czuję rozczarowanie! Podczas rereadu uświadomiłam sobie, że kompletnie nie pamiętałam kontynuacji. O ile drugi tom jeszcze "daje radę", o tyle trzeci przypomina pośpieszny szkic pozbawiony głębi. Więcej piszę w recenzji "Buntu bogini", ale już tutaj zaznaczę, że po prostu wyrosłam z tych książek. Jako nastolatka odbierałam je inaczej, dziś nie jestem już ich targetem. Pewnie wrócę kiedyś do pierwszej części, którą powyżej zrecenzowałam, bo dzięki niej lepiej poznałam swój gust, ale do reszty cyklu już na pewno nie - z każdym tomem było tylko gorzej.



To była recenzja książki "Spętani przez bogów" autorstwa Josephine Angelini wydanej przez wydawnictwo Amber w przekładzie Katarzyny Makaruk. "Spętani przez bogów" to pierwszy tom serii "Spętani przez bogów". Książka papierowa, wydanie pierwsze, Warszawa 2011. Oryginalny tytuł powieści to "Starcrossed".




(książka została ponownie wydana w 2023 roku przez wydawnictwo Amber pod tytułem "Starcrossed")





Znajdziesz mnie na Pintereście!



Dodaj komentarz