"Dar Julii" to trzeci i finałowy tom serii Shatter Me - a przynajmniej takie było pierwotne założenie. Kilka lat po wydaniu "Ignite Me" Tahereh Mafi postanowiła mimo wszystko kontynuować tę historię, przez co seria rozrosła się do sześciu głównych tomów i kilku nowel. Ja jednak zdecydowałam, że zakończę poznawanie losów bohaterki właśnie w tym miejscu.
Poniższa opinia dotyczy książki "Dotyk Julii" wydanej w przełożeniu Małgorzaty Kafel

Julii cudem udaje się przeżyć i dzięki Warnerowi pozostaje w ukryciu. Nie wie czy jej przyjaciele wciąż żyją, ale jest pewna jednego - Anderson zapłaci za to, co zrobił. Dziewczyna postanawia działać. Obmyśla plan obalenia Komitetu Odnowy, a Warner okazuje się w tym nieocenioną pomocą. Warner, z którym zaczyna ją łączyć coś znacznie głębszego niż tylko przyjaźń.
Słowa, myślę sobie, są takie nieprzewidywalne. Żaden pistolet, miecz, armia ani król nie mogą się mierzyć z potęgą jednego zdania.
Mam mieszane uczucia, a przede wszystkim jestem rozczarowana tym, jak rozwinęła się akcja w tym tomie. Po lekturze jestem już przekonana, że seria ta ma niewiele wspólnego z rasową dystopią, natomiast broni się jako młodzieżowy romans. A i tutaj mam wrażenie, że autorka w wielu kwestiach poszła na łatwiznę.
Julia budzi się po dramatycznych wydarzeniach z finału "Sekretu Julii" pod opieką Warnera. Razem postanawiają dokonać zemsty na jego ojcu. To właśnie w tym momencie bohaterka nabiera determinacji - nie chce już biernie przyglądać się sytuacji, w jakiej się znalazła, i w końcu dostaje wiatru w żagle. Okazuje się, że kilka osób przeżyło, więc wspólnie przygotowują się do realizacji planu. Bohaterowie trenują i trenują, a kiedy w końcu przychodzi czas na rozwiązanie akcji, trwa ono zaledwie chwilę. Dosłownie - gdy tylko robi się ciekawie, jest już po wszystkim. To niezwykle rozczarowujące. Autorka chciała pozamykać wszystkie wątki, ale zrobiła to bardzo pospiesznie. Dziwnym trafem nieciekawe momenty zostały rozciągnięte w czasie kosztem tych kluczowych. Już przy "Dotyku Julii" podejrzewałam, że dystopijny świat będzie tu tylko tłem, ale miałam nadzieję, że w późniejszych tomach autorka rozwinie choć trochę ten temat. Niestety tak się nie stało, dlatego nie potrafię traktować tej trylogii jako pełnoprawnej dystopii.
O czym więc tak naprawdę są książki Tahereh Mafi? Nie o świecie, w którym toczy się akcja, lecz o dziewczynie ze śmiercionośnym dotykiem i jej osobistej przemianie. Jeśli spojrzy się na to z tej perspektywy, mniej dziwi fakt, że historia kończy się w punkcie, w którym właściwie powinna się zacząć. Najważniejsze było ukazanie, jak Julia się zmienia i przestaje być zaszczutą dziewczynką, stając się młodą kobietą gotową poprowadzić rebelię. Zaczęła dopuszczać do siebie uczucie gniewu. W jej narracji nie pojawiają się już przekreślone zdania, co sugeruje większą pewność siebie (myślę więc, że mogę już wykreślić kolor żółty, który przypisywałam poprzednim częściom serii). Niestety, ta przemiana nie była dla mnie do końca wiarygodna, ponieważ nastąpiła zbyt nagle. Nie uważam, by bohaterka miała zdolności przywódcze, a cały ten pomysł pojawił się bez żadnych podwalin. Ta odpowiedzialność wydaje się zbyt duża, a Julia z pewnością nie jest na nią gotowa. Co ciekawe, jej nagła zmiana nastawienia została skrytykowana przez Adama. No właśnie, Adam...
Rozumiem, że w przypadku trójkątów miłosnych autorzy muszą tak kierować wydarzeniami, aby ostatecznie został tylko jeden "właściwy" obiekt westchnień. W tym przypadku Tahereh Mafi poszła na łatwiznę i postanowiła nam Adama po prostu obrzydzić. Bohater, którego znaliśmy jako dobrego, uczynnego chłopaka, poświęcającego wszystko dla Julii, nagle zmienia się w nieczułego dupka. Jego zachowanie względem Julii i Kenjego tak bardzo przeczy jego dotychczasowej osobowości, że wydaje się wręcz dziwaczne. Mafi chciała pokazać, że Julia i Adam do siebie nie pasują, ale mogła to zrobić subtelniej. Dodatkowo wyjaśnienie snu o białym ptaku (który śnił się bohaterce i poniekąd połączył ją z chłopakiem) wydaje mi się naciągane i niespójne. Nic tu się nie klei całości. Ogólnie bohaterowie w tej części wydawali mi się "jacyś inni" - Adam zmienił się diametralnie, Kenji nagle zaangażował się w melodramat, mimo że wcześniej trzymał się od tego z daleka, a nawet Warner stracił gdzieś swój pazur.
Cudownym zbiegiem okoliczności Warner pasuje teraz do Julii doskonale. Ten trójkąt był z góry przesądzony na jego korzyść. On też staje się inny - wydarzenia z jego perspektywy niemal całkowicie go wybielają, przez co staje się postacią mniej charakterną. Oczywiście z niecierpliwością czekałam na każdą scenę z jego udziałem, ale nie zmienia to faktu, że jemu też autorka zrobiła krzywdę, próbując za wszelką cenę udowodnić, że Julia nie zakochała się w potworze. Wątek trójkąta miłosnego był przeciągnięty do granic możliwości, zupełnie niepotrzebnie. Postaci, które brały w nim udział, nie były sobą. A przecież to ten wątek przoduje, a co za tym idzie powinien być najbardziej dopracowany.
Cała seria Shatter Me dotyczy drogi do akceptacji samego siebie. Myślę, że wielu nastolatków mogłoby się utożsamić z problemami głównej bohaterki. Na pewno jednak te książki nie spodobają się osobom szukającym rzetelnej dystopii, gdyż świat przedstawiony jest wykreowany bardzo powierzchownie, nie ma tu żadnej głębi. Długo zastanawiałam się, jaki kolor przypisać temu tomowi. Wybrałam ciemny odcień różu przechodzący w fiolet. "Dar Julii" skupia się głównie na relacji z Warnerem, ale nie jest to relacja pastelowa - bohaterowie muszą zmierzyć się z wieloma trudnościami i demonami przeszłości. Poruszany jest temat pierwszej miłości, prawdziwego uczucia, a także nowego życia.
Jak wspomniałam, nie będę kontynuowała tej serii i traktuję ją jako trylogię. Postanowiłam jednak rozpisać pozostałe tytuły, które zostały wydane po książce, którą dziś omówiłam (są widoczne pod reklamą).
⬩ 𓂃❀𓂃 ⬩
Według mnie ta książka jest ciemnoróżowa z domieszką fioletu.
⬩ 𓂃❀𓂃 ⬩
To była recenzja książki "Dar Julii" autorstwa Tahereh Mafi wydanej przez wydawnictwo Otwarte w przekładzie Małgorzaty Kafel. "Dar Julii" to trzeci tom serii "Shatter Me". Książka papierowa, wydanie pierwsze, Kraków 2014. Oryginalny tytuł powieści to "Ignite Me".
(książka została wydana także przez wydawnictwo We need YA pod tytułem "Rozbudź mnie")
Książki z serii Shatter Me - kolejność czytania:
- Shatter Me - TOM 1, wydany w 2011 roku
w Polsce ukazał się dwukrotnie
- w 2012 roku pod tytułem "Dotyk Julii" w przekładzie Małgorzaty Kafel (Wydawnictwo Otwarte)
- w 2022 roku pod tytułem "Dotknij mnie" w przekładzie Agnieszki Brodzik (Wydawnictwo We need YA) - Destroy Me - NOWELKA 1.5, wydana w 2012 roku
w Polsce ukazała się w 2014 roku w dodatku do trylogii "Julia. Trzy tajemnice" (Otwarte). Pod tytułem "Zniszcz mnie" znajduje się również w książce "Dotknij mnie" wydanej przez We need YA - Unravel Me - TOM 2, wydany w 2013 roku
w Polsce ukazał się dwukrotnie
- w 2013 roku pod tytułem "Sekret Julii" w przekładzie Małgorzaty Kafel (Otwarte)
- w 2022 roku pod tytułem "Odkryj mnie" w przekładzie Agnieszki Brodzik (We need YA) - Fracture Me - NOWELKA 2.5, wydana w 2013 roku
w Polsce ukazała się w 2014 roku w dodatku do trylogii "Julia. Trzy tajemnice" (Otwarte). Pod tytułem "Przełam mnie" znajduje się również w książce "Odkryj mnie" wydanej przez We need YA - Ignite Me - TOM 3, wydany w 2014 roku
w Polsce ukazał się dwukrotnie
- w 2014 roku pod tytułem "Dar Julii" w przekładzie Małgorzaty Kafel (Otwarte)
- w 2022 roku pod tytułem "Rozbudź mnie" w przekładzie Agnieszki Brodzik (We need YA) - Restore Me - TOM 4, wydany w 2018 roku
w Polsce ukazał się w 2023 roku pod tytułem "Ulecz mnie" w przekładzie Agnieszki Brodzik (We need YA) - Shadow Me - NOWELKA 4.5, wydana w 2019 roku
- Defy Me - TOM 5, wydany w 2019 roku
w Polsce ukazał się w 2023 roku pod tytułem "Poskrom mnie" w przekładzie Agnieszki Brodzik (We need YA) - Reveal Me - NOWELKA 5.5, wydana w 2019 roku
- Imagine Me - TOM 6, wydany w 2020 roku
w Polsce ukazał się w 2024 roku pod tytułem "Wyśnij mnie" w przekładzie Agnieszki Brodzik (We need YA) - Belive Me - NOWELKA 6.5, wydana w 2021 roku
w Polsce ukazała się w 2024 roku pod tytułem "Zrozum mnie" w przekładzie Agnieszki Brodzik (We need YA)
Dodaj komentarz