Paleta barw baśniowego świata

Pierwszą książką jaką dostałam w prezencie było piękne wydanie baśni o Królowej Śniegu. Do dziś pamiętam tą ogromną dumę, gdy po raz pierwszy udało mi się przeczytać ją zupełnie samodzielnie (był to dla sześcioletniej mnie nie lada wyczyn!). Ta książka była dla mnie czymś wyjątkowym nie tylko ze względu na tekst – była pełna niesamowitych, barwnych ilustracji, które potrafiły zatrzymać na długi czas. To właśnie te obrazy po raz pierwszy rozbudziły we mnie ciekawość sztuką i uczyły wrażliwości na piękno. Pokazywały, że za pomocą barw można opowiedzieć emocje, których nie da się wyrazić samymi słowami. 

Choć piękna oprawa graficzna potrafi zachwycić, tradycyjne baśnie tak naprawdę wcale nie potrzebują zewnętrznych obrazów. Kryją one bowiem w sobie własne, wewnętrzne barwy – żywe, czyste i wyraziste jak na średniowiecznych malowidłach. 

 


Ilustracje: Andersen. Mermaid i Perrault. Cindrella, Nadezhda Illarionova, nillarionova.artstation.com 


Ilustracje towarzyszące baśniom to coś znacznie większego niż zwykły dodatek mający przyciągnąć oko dziecka. Tego rodzaju sztuka często nie jest skierowana wyłącznie do najmłodszych. I właśnie takie grafiki mnie przyciągają - takie, które są kierowane do wszystkich, niezależnie od wieku. Dorosły czytelnik odnajdzie w tych obrazach drugie dno: melancholię, ulotność, a czasem lęk przed nieznanym. Bywa, że ilustratorzy nie dają gotowych odpowiedzi i pobudzają naszą własną kreatywność. 

Baśń operuje symbolami, więc ten sam tekst w oczach różnych artystów zyskiwał skrajnie odmienne interpretacje. Te wizualne różnice udowadniają, że baśniowy świat jest plastyczny i nieskończony - prowokuje nas do wyobrażenia sobie, jak my sami zobaczylibyśmy tę historię. 


Siła tkwiąca w prostocie 

Współczesna literatura przyzwyczaiła nas do rozbudowanych opisów. Kiedy bierzemy do ręki dzisiejszą powieść, autor skrupulatnie prowadzi nas za rękę. Poznajemy nie tylko imię bohaterki, ale też historię jej rodu, dokładny odcień jej oczu oraz architekturę każdego zamkowego gzymsu. Współczesny pisarz często unika niedopowiedzeń. 

Tradycyjna baśń działa zupełnie odwrotnie. Jest genialnie, wręcz radykalnie oszczędna w słowach. Tak wygląda na przykład początek baśni o Żabim Królu:


Za dawnych czasów, kiedy to jeszcze życzenia mogły się spełnić przez czary, żył król, który miał bardzo ładne córki, ale najmłodsza była tak ładna, że nawet słońce, które tyle piękności widziało, dziwiło się, ilekroć ona zwróciła doń buzię. Nieopodal królewskiego zamku leżał wielki, ciemny las, a w lesie, pod starą lipą, była studnia. Gdy wielki upał dokuczał ludziom, królewska córa wychodziła do lasu i siadała nad brzegiem chłodnej studni, a gdy jej było nudno, to brała złotą kulę, podrzucała ją w górę i chwytała znowu. Była to jej najmilsza rozrywka.

"Król Żab" Jacob i Wilhelm Grimm, tłumaczenie Bolesław Londyński


Choć opisanie królewny jako piękności, która zachwycała nawet słońce jest urocze i poetyckie, to jednak wcale nie mówi nam jak ona właściwie wyglądała. 

W baśniowym świecie nie ma miejsca na zbędne detale czy opisy architektury, które mogłyby odwrócić uwagę od akcji. Ta surowość nie jest jednak wadą. Rezygnując z rozbudowanych opisów, baśń pozostawia wolną przestrzeń, którą każdy z nas może bez trudu wypełnić własną wyobraźnią. Zdanie: "Nieopodal królewskiego zamku leżał wielki, ciemny las" wystarczy, by w naszej głowie pojawił się odpowiedni obraz.

Podobnie dzieje się z porównaniami typu „zielony jak trawa”, „czarny jak węgiel” czy „czerwone jak krew”. Choć mogą brzmieć jak banały, w baśni działają idealnie właśnie dlatego, że są krótkie. Kolor na chwilę błyska w naszej głowie w całej swojej intensywności i natychmiast ustępuje miejsca opowieści. Dzięki temu baśń staje się uniwersalna – staje się lustrem dla każdego z nas. 


Podstawowa paleta baśniowego świata 



Ilustracja Marcina Minora w "Baśnie wybrane braci Grimm", materiały promocyjne Media i Rodzina


Choć ilustracje w baśniach często są skąpane w feerii barw, to w samym tekście nie znajdziemy skomplikowanych mieszanek barw czy pasteli – na próżno szukać odcieni takich jak róż czy purpura. Nawet żółć pojawia się niezwykle rzadko. Rządzi tu natomiast paleta kolorów mocnych, czystych i pełnych znaczenia. Jest biały śnieg, białe płótno, białe gołębie, białe łabędzie. Czerwona krew i róże czerwone jak krew. Zielone gałęzie w ciemnych lasach. Są czarne kruki, czarny heban, czarny węgiel. Złote włosy, złota słoma, złote korony, złote kołowrotki. 

Najszybciej na myśl przychodzi opowieść o Śnieżce: 


Pewnego razu, podczas srogiej zimy, kiedy z nieba sypał się śnieg jak pierze z rozprutej pierzyny, siedziała królowa przy oknie o ramach z czarnego hebanu i szyła. Tak szyjąc i patrząc na śnieg, ukłuła się w palec, i trzy krople krwi potoczyły się na śnieg. A ponieważ czerwona krew cudnie wyglądała na białym śniegu, królowa pomyślała sobie: „Chciałabym mieć dziecko, białe jak ten śnieg, rumiane jak krew i o włosach czarnych jak heban”. 

"Śnieżka" Jacob i Wilhelm Grimm, tłumaczenie Marceli Tarnowski


Biel, czerń i czerwień to trio o najsilniejszym ładunku emocjonalnym. Biel od zawsze symbolizuje czystość i niewinność. Rzadka w przyrodzie czysta czerń stanowi wyrazisty kontrast, może oznaczać mądrość, ale też mrok. Z kolei czerwień to najbardziej tętniąca życiem barwa – towarzyszy narodzinom, ranom, wojnie, wypadkom. To życie i śmierć. 

Równie ważne jest złoto. To kolor słońca, który w baśniach niemal zawsze zwiastuje dobroć, czyste serce i szczęśliwy los (jak złota kula królewny czy złote korony). Co ciekawe, na tym tle dość rzadki okazuje się niebieski. Kolor nieba pojawia się w starych opowieściach najczęściej w kontekście czegoś nienaturalnego lub stworzonego przez człowieka - na przykład chusteczka albo niesamowity, czarodziejski płomień. 



Ilustracja: The Wild Swans (Princess Sleeps), Yvonne Gilbert, https://www.anneyvonnegilbert.com/ 


Absolutny drogowskaz moralny 

Najważniejszą cechą kolorów w baśniach jest to, że one nigdy nie kłamią. W tym świecie barwy nie są zwykłą dekoracją - stanowią one jasny drogowskaz moralny. Współczesna literatura lubi pokazywać, że pozory mylą: bohater ubrany w złoto może okazać się zdrajcą, a postać skąpana w mroku - ukrytym przyjacielem. Baśń odrzuca takie skomplikowanie. Tutaj zewnętrzny kolor jest idealnym odzwierciedleniem tego, co bohater ma w środku. 

Kolor to obietnica, na której czytelnik może bezwzględnie polegać. Jeśli z głębi studni wyłania się złota głowa, jej blask daje nam natychmiastową pewność, że kryje się w niej dobro i mądrość. Dziewczyna, na którą spada deszcz złota, nie musi niczego udowadniać - szlachetny kruszec sam potwierdza jej wewnętrzne piękno. Biała gołębica jest z kolei uosobieniem czystej sprawiedliwości: bez wahania pomoże niewinnym, ale potrafi też ukarać tych, którzy zawinili. 

W baśniowym świecie kolory porządkują chaos. Jasno i przejrzyście oddzielają światło od ciemności, a dobro od zła. Są jak pewni przewodnicy, którzy bezbłędnie prowadzą nas przez zawiłości opowieści. W kolejnych wpisach przyjrzę się każdemu z nich z bliska, odkrywając tajemnice, jakie kryją w sobie biel, czerwień, czerń oraz złoto - będzie to krótka seria postów pod tytułem Odcienie baśni.




ˋˏ✄┈┈┈┈

Autorzy ilustracji wykorzystanych w poście są wymienieni pod grafiką. Cytaty baśni "Król Żab" i "Śnieżka" pochodzą z przekładów dostępnych na stronie wolnelektury.pl 


Ciekawe teksty w tym temacie:

“Słowo i obraz: znaczenie ilustracji książkowej w edukacji dorosłych - rozmowa z ilustratorką Izabelą Madeja”, Monika Schmeichel-Zarzeczna na blogu EPALE, https://epale.ec.europa.eu/pl/blog/slowo-i-obraz-znaczenie-ilustracji-ksiazkowej-w-edukacji-doroslych-rozmowa-z-ilustratorka, 01.05.2026

"The Colours in Fairytales”, Katherine Langrish na blogu Seven Miles of Steel Thistles, https://steelthistles.blogspot.com/2014/04/the-colours-in-fairytales.html, 01.05.2026



Dodaj komentarz