"Żyjemy tak jak śnimy- samotnie"

a pokładzie jachtu "Nellie" marynarze słuchają opowieści kapitana Marlowa o jego podróży do Afryki. Mężczyzna od dziecka marzył o podróży na ten kontynent i dzięki kilku zabiegom udało mu się zostać kapitanem statku pływającego po rzece Kongo. Jednak dziecięce wyobrażenia okazały się mijać z prawdą. Marlow w trakcie swojej podróży do środka ziemi widzi jacy naprawdę są biali kolonizatorzy, jaki jest ich stosunek do tubylców. A najważniejszym punktem jego podróży jest spotkanie z Kurzem, w którym Marlow dostrzega prawdziwą ciemność...
"Pragnę żyć i posuwać się dalej, choćby to było bardzo niebezpieczne i wymagało największego poświęcenia"

oseph Conrad, a właściwie Józef Teodor Konrad Korzeniowski, inspirację do napisania "Jądra ciemności" czerpał z własnych wspomnień, kiedy to przez sześć miesięcy przebywał w Kongu Belgijskim. Słyszałam wiele opinii o tym opowiadaniu pisarza, w tym bardzo dużo o tym, jak trudne ono jest. Ale dzielnie przystąpiłam do czytania i zmierzyłam się z treścią. Teraz mogę już przyznać, że wiem o czym mówiły tamte osoby. "Jądro ciemności" to niby krótkie opowiadanie, ale przesłanie jakie przekazuje sprawia, że nie jest to lekka lektura. Ale może zacznę od początku...
Jednym z dwóch występujących tutaj narratorów jest Marlow, marynarz, który opowiada swoim towarzyszom o swoim pobycie na czarnym lądzie i wędrówce w górę rzeki Kongo. "Jądro ciemności" składa się z trzech rozdziałów, z których możemy poznać wiedzę i wspomnienia głównego bohatera. Marlow opowiada swoją historię bez przerwy, mówi o niej tak jak ją zapamiętał. Nie wyjaśnia wszystkiego, przez co mamy jeszcze więcej pytań i nowych problemów, o które chcemy zapytać. Opowiadanie nie jest jednoznaczne- jest symboliczne, a o tym możemy się przekonać w trakcie czytania "Jądra ciemności"- już sam tytuł jest symboliczny.
Dzięki tej lekturze możemy przekonać się jak naprawdę wyglądała 'misja' białych kolonizatorów. Tak właściwie pod pozorem szerzenia cywilizacji, lepszego jutra dla ludzi z Afryki, którzy według Europejczyków tego potrzebowali, kolonizatorzy chcieli się wzbogacić. Kość słoniowa, która była dla nich tak cenna, sprawiła, że nie widzieli jak wiele złego wyrządzają tym czarnoskórym ludziom, jak niszczyli ich cywilizację i tradycję. Opisy, które tu znalazłam sprawiły, że aż przechodziły mnie ciarki ilekroć je czytałam. To, jak 'biali' traktowali 'czarnych', którzy jakby nie było, byli u siebie, było przerażające. Mieszkańcy Afryki byli traktowani jak niewolnicy, tania siła robocza. W pewnym momencie padło nawet określenie, że są 'mniej wartościowymi zwierzętami'.
Chęć zysku tak zmieniła tamtych ludzi, że nie liczyli się z innymi. I to jest właśnie drugi temat tego opowiadania- próba przekonania się ile potrzeba, żeby ludzka dusza została pochłonięta przez zło, szukanie jądra ciemności, które tkwi w każdym człowieku. Osobą, która do szpiku kości była zła, jest Kurz, o którym Marlow słyszał bardzo dużo i którego chciał poznać. Ale rzeczywistość okazała się o wiele gorsza niż się spodziewał. Kurz zniewolił i sterroryzował tubylców, był przez nich ubóstwiany. Joseph Conrad zastanawia się czy w każdym człowieku jest ciemność. Odpowiedź jest jasna- tak, ale potrzeba odpowiednich warunków by się ujawniła, np. miejsca, gdzie nie ma prawa, jakim wówczas była Afryka. Ta świadomość jest przerażająca.
"Jądro ciemności" to trudna lektura, ale uważam, że jest warta przeczytania. Pewne jest, że nie każdemu się spodoba, traktuje bowiem o niewygodnych tematach i do tej pory budzi kontrowersje. Co mogę powiedzieć o wadach? Jak dla mnie te 3 rozdziały były za długie. Opowieść Marlowa nie miała podziału na dialogi i opisy itd. i czasami miałam trudność w rozstrzygnięciu kto mówi. Nic dziwnego, że spotkałam się ze stwierdzeniem, że w "Jądrze ciemności" nie ma dialogów :) Ogólnie oceniam książkę na 4/6
WYZWANIA: Z listą BBC
Witam ponownie. ;P
OdpowiedzUsuń"Jądra ciemności" jeszcze nie czytałam, chociaż przeczuwam, że wkrótce nasz polonista każe nam je przeczytać. Z Twojej recenzji wynika, że nie ma się czego bać, ale te bezosobowe dialogi zapewne będą mnie irytować.
Pozdrawiam. :D
Tą książkę z pewnością twój polonista każe ci przeczytać. Ja już mam to za sobą :)
UsuńCzytałem dawno temu i książka wywarła na mnie ogromne wrażenie tej pustki w sercu dżungli. I to zatracenie się wgłąb własnej psychiki, coś mrocznego i majestatycznego.
OdpowiedzUsuńDokładnie. Wszystko było tak realistycznie opisane, a odkrycie, że w każdym z nas jest ukryte zło, które tylko czeka, żeby się ujawnić jest przerażające :)
UsuńCzytałem dawno temu i książka wywarła na mnie ogromne wrażenie tej pustki w sercu dżungli. I to zatracenie się wgłąb własnej psychiki, coś mrocznego i majestatycznego.
OdpowiedzUsuńCzytałam miesiąc temu i niestety przyznaję, że 'Jądro ciemności' nie dostało się na listę moich ulubionych lektur :)
OdpowiedzUsuńNo cóż, do moich też nie, ale za to nie żałuję, że przeczytałam tą lekturę :)
UsuńJa także kiedyś miałam okazję czytać, ale jakoś nie za bardzo mnie wciągnęła. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, to ja także nie mogłam się do niej przekonać, bo najzwyczajniej w świecie mnie nudziła. Ale mam zasadę, że nie zostawiam nieprzeczytanych książek (zazwyczaj tak jest :P) :)
UsuńNie byłam nią zachwycona kilka lat temu. Z tego, co pamiętam strasznie się męczyłam podczas czytania.
OdpowiedzUsuńNawet wiem o czym mówisz :)
UsuńMiałam ją jako lekturę w liceum, ale przyznaję, że nie przeczytałam całej, a jedynie fragmentami. Ale zawsze miałam awersję do lektur, więc ciężko mi obiektywnie ocenić :)
OdpowiedzUsuńJa jakoś próbuję się przekonać do lektur szkolnych, ale nie bardzo mi to idzie. No bo jak się widzi taką książkę jak Lalka czy Potop, no to się odechciewa :) W tym przypadku przeczytałam, bo Jądro ciemności mi się zgadzało z wyzwaniem :P
UsuńTo była jedna z nielicznych lektur do których wróciłam po skończeniu szkoły, teraz mogę powiedzieć, że mi się podobała :) Jej ciężki charakter w szkole niestety nie był dla mnie do strawienia.
OdpowiedzUsuńNo to super, to znaczy, że może później bardziej mi się spodoba :)
UsuńNie znam tej książki i już od dłuższego czasu wiem, ze muszę ją przeczytać!
OdpowiedzUsuńOjej, jak to! No to musisz ją przeczytać, myślę, że spełni twoje oczekiwania :P
Usuń"Jądro ciemności" jest na pewno wartościową, dającą do myślenia książką- muszę to przyznać. Jednak mnie momentami nużyła, wręcz męczyła i dlatego nie mogę jej nazwać moją ulubioną szkolną lekturą (tj. na przykład "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
O! Zbrodnię i karę ja też polubiłam. Od kiedy przeczytałam tą książkę mam ogromną ochotę, żeby poznać inne dzieła tego autora :)
UsuńBrzmi na wartościową książkę, a takie wiadomo, zazwyczaj są trudne. Myślę jednak, że chętnie bym przez nią "przebrnęła".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tak, to prawda. Te wartościowe książki najczęściej są trudne, no i zazwyczaj nudne bardzo :P
UsuńTo będzie moja nad(nie)obowiązkowa lektura jeszcze w tym roku. Obowiązki klasy humanistycznej wzywają :)
OdpowiedzUsuńMój koszmar z liceum... nie powinno się zmuszać człowieka gdy jest w zidiociałym wieku do czytania takich książek! teraz podeszłabym do lektury inaczej:)
OdpowiedzUsuńNo pewnie, że tak. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że dużo licealistów nie jest jeszcze do końca 'dojrzałych' żeby zrozumieć tą książkę. Ja tam uważam, że każdy jest inny :) A Jądro ciemności jest wartościową książką i nie dziwię się, że jest w kanonie lektur szkolnych :)
UsuńNie wspominam taj książki zbyt dobrze, ale może to być wina tego, że musiałam ją przeczytać, ponieważ była to szkolna lektura ... :)
OdpowiedzUsuńTaa, lektur szkolnych zazwyczaj miło się nie wspomina :P
UsuńJakoś nie ciągnie mnie do tej książki. Jedyną lekturę jaką lubiłam i lubię do tej pory to "Ania z Zielonego Wzgórza"
OdpowiedzUsuń