środa, 15 marca 2017

128. "Panika" Lauren Oliver


"Panika" Lauren Oliver chodziła mi po głowie odkąd tylko zobaczyłam ją na sklepowej półce. Wiadomo, że to w większości było zasługą okładki. I dałam się skusić. Ale wbrew moim oczekiwaniom książka okazała się być mocno przeciętna.


"Heather zamknęła oczy i wzięła głęboki oddech. Poczuła zapach Paniki. Zapach lata" 

Carp to małe ponure miasteczko, w którym mieszkańcom nie wiedzie się najlepiej. Na każdym kroku widać biedę i ludzi zmagających się ze swoimi nałogami. Patologia szerzy się w ruderach, przyczepach kempingowych, na ulicach. Są też młodzi ludzie, którzy pragną tylko jednego - uciec i zacząć nowe lepsze życie. Taką szansę daje im Panika. 

"Wiedziała, że ten dzień, ta radość, nie będą trwały wiecznie. Wszystko przemija. i dlatego życie jest takie piękne"

Panika to gra, która została wymyślona prawdopodobnie z nudów. W małym miasteczku nie można było liczyć na wielkie atrakcje podczas wakacji. Ale gra stała się bardzo popularna, mimo tego jakie podejmuje się ryzyko. Zawodnicy biorą udział w konkurencjach, które są bardzo niebezpieczne i mają na celu wzbudzenie w uczestnikach paniki i strachu. 

"O to właśnie chodzi w zaufaniu (...). Nigdy nie masz pewności" 

Heather nigdy nie rozumiała tych, którzy poświęcali soje życie i zdrowie dla pieniędzy. Nigdy też nie planowała wziąć udziału w Panice, nawet jeśli wygrana suma poprawiłaby jej los. Ale kiedy w dniu pierwszego wyzwania zostaje zdradzona przez swojego chłopaka, podejmuje ryzyko i skacze z klifu. 


Zacznę może od tego, że strasznie się wymęczyłam czytając tę książkę. Bardzo chciałam wciągnąć się w akcję, wczuć w sytuację postaci, ale niestety poległam. Już po kilku rozdziałach byłam świadoma tego, że "Panika" nie chwyci mnie za serce. A szkoda, bo po Lauren Oliver spodziewałam się czegoś więcej. 

Pomysł na fabułę jest całkiem niezły, wydaje się, że to takie "Igrzyska śmierci" w łagodniejszej wersji i w czasie teraźniejszym. Jest gra, w której wygraną jest całkiem spora suma pieniędzy. Warunkiem, aby wziąć w niej udział, jest ukończenie szkoły i odwaga. Panika to tajemnicza gra. Nikt nie wie kim są sędziowie, jakie będą kolejne konkurencje i czy ktoś nie straci w nich życia. Ale każdego roku znajdują się śmiałkowie podejmujący ryzyko dla przepustki do lepszej przyszłości. 

Lauren Oliver pisze lekko i szybko czyta się jej powieści. W "Panice", tak jak to było w przypadku innych jej książek, czuje się realizm świata, ma się wrażenie, że autorka opisuje życie prawdziwych ludzi. Wszystko jest normalne, niewyolbrzymione, ale w tej konkretnej książce, w "Panice", również nudne. Pomysł wymagał napięcia, akcji, dramatyzmu. Tutaj jednak mi tego zabrakło. Czułam jakby Lauren Oliver napisała tę powieść z przymusu, jakby nie włożyła w tę pracę serca. Historia, która miała tak wielki potencjał okazała się przewidywalna.  

Nie zżyłam się z bohaterami. Doceniam to, że jak zwykle autorka stworzyła postaci z krwi i kości. Podobała mi się również narracja z punktu widzenia dwóch osób. Ale to też miało swoją wadę, gdyż akcja wydawała się być niespójna. Wątek miłosny, który powinien być dosyć istotny w powieści, okazał się niedopracowany, w jakimś sensie ominięty. Pojawił się właściwie tuż pod koniec książki, klasyczny przypadek friendzone z happy endem. 

Nie znalazłam też tego, czego zawsze szukałam w powieściach Lauren Oliver - jej mądrych przemyśleń, słów skłaniających do refleksji. "Panika" jest książką o przyjaźni, odwadze, poświęceniu, ale przede wszystkim o przezwyciężaniu własnych słabości i o poznawaniu samego siebie. Naprawdę szkoda, że ta myśl nie została rozwinięta. Jestem rozczarowana

Podsumowując, "Panika" okazała się być nieznośnie przeciętna i nijaka. Mimo dobrego pomysłu i potencjału jaki miała ta historia, nie zachwyciła mnie. Książkę mogę polecić tym, którzy nie szukają ambitnej lektury i chcą spędzić klika godzin przy czymś niezobowiązującym. Dla mnie niestety godziny okazały się być tygodniami. "Panikę" oceniam na 3/6. Może nawet na 3 z minusem. 



tytuł: "Panika"
autor: Lauren Oliver
tłumacz: Monika Bukowska
wydawnictwo: Otwarte
rok wydania: 2014 (w Polsce 2016)
ilość stron: 360

6 komentarzy:

  1. Dużo recenzji tej książki już czytałam i w dalszym ciągu często na nią trafiam, ale nie jestem przekonana co do tego, by ją przeczytać. Mam na swojej liście wiele lepszych książek i tona nich na razie się skupię :)
    Pozdrawiam! :) Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce. Pomysł jest świetny, ale z tego co piszesz to nuda. Gdy uda mi się dorwać tę książkę może sama się o tym przekonam.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno temu miałam przeczytać tą książkę ale jakoś mi się nie spieszyło i myślę, że jeszcze troche poczeka.

    Pozdrawiam Agaa
    Zapraszam na recenzje książki "Gałęziste".
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/03/16-recenzja-gaeziste-artur-urbanowicz.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Dałam się ponieść emocjom po premierze i zamówiłam. Też uważam, że pomysł naprawdę był dobry, ale tak jak ty nie zżyłam się z bohaterami :(

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobne wrażenia,co do tej lektury. Zawiodłam się na niej ogromnie, biorąc pod uwagę fakt, jak oczarowana byłam serią Delirium. Zgadzam się, że brakło tu tych głębokich myśli, a książka okazała się raczej nudnawa :/
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  6. Panika była całkiem, całkiem, aczkolwiek bez większego szału ;P Spodziewałam się czegoś ciut lepszego :/

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie zachętą do prowadzenia tego bloga. Każdy ślad jaki tutaj zostawicie sprawia, że jest mi ciepło na sercu. Zapraszam Was więc do komentowania, czytam każdą Waszą odpowiedź i jestem chętna do dyskusji. Chętnie odwiedzę również Wasze blogi :)

Jeżeli jesteś osobą anonimową, Ciebie też zachęcam do komentowania. To naprawdę bardzo miłe, kiedy widzę, że czytacie moje posty. Tylko nie zapominajcie się podpisać :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...