niedziela, 8 lutego 2015

96. "Agnes Grey" Anne Brontë

 

Twórczość Anne Brontë zaczęłam poznawać od jej drugiej książki, "Lokatorki Wildfell Hall", która spodobała mi się na tyle, by zaciekawić się jej debiutancką powieścią, jaką jest "Agnes Grey". Jak odebrałam tę książkę?


"Nie szukam ideału. Nie mam do tego prawa, bo mnie samemu wiele brakuje do doskonałości"

Agnes Grey to córka pastora. Jest spokojną i cichą dziewczyną, uduchowioną i ceniącą sobie szlachetność i dobroć u innych ludzi. Jest szczęśliwa, mimo że jej rodzina nie jest najbogatsza i często musi zmagać się z trudami życia.

"Byliśmy poddawani wielu próbom i będziemy im poddawani jeszcze nieraz, lecz stawiając im wspólnie czoła, pamiętamy, że ich zadaniem jest przygotować nas do tej z największych prób: ostatecznego rozstania"

Pewnego dnia sytuacja finansowa Grey'ów ulega pogorszeniu. Wszyscy próbują zaoszczędzić i swoją pracą poprawić byt. Agnes jest zirytowana i zdenerwowana tym, że rodzice i siostra traktują ją jak dziecko, nie pozwalając, żeby pracowała. Dziewczyna jest spragniona wiedzy i chce poszerzać swoje horyzonty. Postanawia zostać guwernantką.

"Ludzkie serce jest niczym guma - niewielkiej sile uda się je nieco naprężyć, ale nawet największa nie zdoła sprawić by pękło"

Agnes jest przekonana, że wszystkie możliwe problemy z dziećmi będzie potrafiła rozwiązać jeśli tylko będzie pamiętać jaka była w ich wieku. Jednak jej podopieczni okazują się krnąbrni, niesforni i rozpieszczeni. Bohaterka nie może sobie z nimi poradzić, nie może też liczyć na pomoc ich rodziców, gdyż pracodawcy są ludźmi nieprzyjemnymi i wyniosłymi. Wkrótce Agnes obejmuje posadę u innej rodziny, gdzie zostaje na dłużej. Czy dziewczyna odnajdzie szczęście w nowym miejscu?

Byłam bardzo ciekawa pierwszej książki Anne Brontë. Wszystkie opinie z jakimi się spotkałam były pozytywne i zachęcające do lektury więc podeszłam do powieści z entuzjazmem. Kiedy tylko zaczęłam czytać, od razu zostałam przeniesiona w klimat dziewiętnastowiecznej Anglii.

Fabuła "Agnes Grey" jest dosyć prosta i mało dynamiczna, za to sama książka zachwyca pięknym językiem, co jest chyba największą jej zaletą. Nie pojawia się tu dużo dialogów, opisy są przeważające. Powieść wydaje mi się idealna na zimowe, czy pochmurne wieczory, kiedy tylko chcemy oderwać się od rzeczywistości i poddać godzinom lenistwa :)

Anne Brontë przedstawia bardzo realistyczne obrazy kobiet jakie pojawiały się w Anglii w XIX w. Możemy tu znaleźć charakterystykę zarówno osób bogatych, jak i biednych. Mało uwagi autorka poświęciła postaciom męskim. W dodatku "Agnes Grey" jest po części powieścią autobiograficzną, gdyż odnosi się do niektórych wydarzeń i przeżyć Anne Brontë.

Książka porusza także wiele kwestii ważnych w tamtych czasach, ale niektóre z nich są aktualnie również obecnie. Najważniejszym problemem jest sytuacja niezamężnych kobiet, które chcąc zdobyć pracę, wykształcenie mogły podjąć się tylko pracy guwernantki. Autorka przedstawia z jakimi trudami musiały się zmagać, czemu musiały stawiać czoło. Jak zawsze w przypadku sióstr Brontë, także w tej książce pojawia się dosyć ironiczny obraz duchownych, który kontrastuje z tym 'prawidłowym' jaki w tym przypadku przedstawia Edward Weston.

"Agnes Grey" jest krótką powieścią i wszystko wskazywało na to, że spędzę z nią mało czasu. Nie stało się tak jednak i czytałam ją bardzo długo. Sama nie wiem dlaczego nie mogłam wciągnąć się w akcję i czasami wręcz zmuszałam się do kontynuowania lektury. "Agnes Grey" nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak to miało miejsce przy poprzednich dziełach sióstr Brontë jakie poznałam. Książka nie zapadła mi w pamięci, nie wywołała większych emocji. Jest dla mnie po prostu obojętna. Nie uważam jednak, że jest to zła powieść, ma swoje zalety, a dla mnie jedyną wadą jest brak wciągającej akcji. Oceniam na 3,5/6


tytuł: "Agnes Grey"
autor: Anne Brontë
wydawnictwo: MG Wydawnictwo
rok wydania: 1847 (w Polsce 2012)
ilość stron: 212

Za możliwość poznania historii Agnes Grey dziękuję Wydawnictwu MG! 

14 komentarzy:

  1. Lubię twórczość Sióstr. Na szczęście jeszcze nie przeczytałam wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie obcowałam z twórczością tych dwóch autorek, ale jeżeli mam być z Tobą szczera, to jakoś nie mam ochoty aby to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W związku ze zmianą nazwy mojego bloga pojawił się problem dotyczący obserwowania. Moje posty nie są wyświetlane w Twoim pulpicie nawigacyjnym. Aby to zmienić należy odobserwować mnie i zaobserwować na nowo. Mam nadzieję, że nie sprawi Ci to żadnego problemy. Natomiast dzięki temu będziesz na bieżąco z nowymi postami.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Mam spore zaległości w twórczości sióstr Brontë i mocno nad tym ubolewam, bo "Wichrowe wzgórza" to jedna z moich ulubionych książek. W wakacje zamierzam nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nigdy nie miałam okazji zapoznać się z twórczością którejkolwiek z sióstr Bronte. Myślę, że muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach książki sióstr Bronte ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zaskoczona Twoją oceną... A jednak nie znam twórczości żadnej z sióstr... więc nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam ani jednej książki od sióstr Bronte, ale mam w planach "Wichrowe wzgórza". Miejmy nadzieję, że mi się spodobają. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ochotę przeczytać tę książkę, ale skoro nie wciągnęłaś się w tę historię to może przeczytam coś innego sióstr Bronte.

    OdpowiedzUsuń
  9. Prosta i dosyć przewidywalna, ale miłośnicy takich klimatów powinni być w miarę zadowoleni;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tworczość sióstr Bronte nadal jest dla mnie obca. Kiedyś postaram się to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię siostry Bronte, ale "Agnes Gray" jest jeszcze wciąż przede mną. Szykuje się przyjemna lektura. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z twórczości sióstr znam jedynie "Jane Eyre", która była dla mnie niezła, acz nudnawa. Niemniej jednak chciałabym się zapoznać z innymi ich książkami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś bardzo chciałam zapoznać się z twórczością sióstr Bronte, ale ze względu na natłok obowiązków ciągle to odkładam. Spotykam się z wieloma opiniami na temat ich twórczości, jednakże wiem, że będę mogła ocenić utwory dopiero wtedy, gdy sama po nie sięgnę.
    Pozdrawiam! :)
    ~Gaviota

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie zachętą do prowadzenia tego bloga. Każdy ślad jaki tutaj zostawicie sprawia, że jest mi ciepło na sercu. Zapraszam Was więc do komentowania, czytam każdą Waszą odpowiedź i jestem chętna do dyskusji. Chętnie odwiedzę również Wasze blogi :)

Jeżeli jesteś osobą anonimową, Ciebie też zachęcam do komentowania. To naprawdę bardzo miłe, kiedy widzę, że czytacie moje posty. Tylko nie zapominajcie się podpisać :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...