sobota, 4 października 2014

85. "Jane Eyre. Autobiografia" Charlotte Brontë


To nie jest moje pierwsze spotkanie z Charlotte Brontë i chociaż "Jane Eyre" to jej najpopularniejsza książka, dopiero teraz miałam okazję ją poznać. Miałam wielkie oczekiwania i nadzieje, które zniknęły kiedy tylko zaczęłam czytać. Charlotte Brontë nie zawiodła mnie i tym razem.


"nic tak nie uszczęśliwia człowieka jak poczucie, że się jest kochanym przez bliskich i że obecnością swoją sprawia się im przyjemność"

Jane Eyre jest młodą sierotą, oddaną pod opiekę pani Reed, jej okrutnej i zamożnej ciotce. Dziewczynka czuje się samotna i niekochana, oskarżana i karana bez przyczyny. Jedyną osobą, która okazuje jej odrobinę życzliwości jest służąca Bessie. Pewnego dnia Jane ma dosyć takiego traktowania i kiedy jej kuzyn John Reed podnosi na nią rękę, ona broni się, wywołując tym złość swojej ciotki. Zostaje zamknięta w czerwonym pokoju, pomieszczeniu gdzie umarł wuj Jane. Po tym jak dziewczynka mdleje ze strachu, decyduje, że nie chce już żyć w domu pani Reed. Aptekarz, pan Lloyd, sugeruje jej wyjście z tej sytuacji.

"Nie było na świecie głupszej istoty od Jane Eyre; nie było na świecie niedorzeczniejszej idiotki, karmiącej się słodkimi kłamstwami, połykającej truciznę, jak gdyby to był nektar"

Jane zostaje wysłana do szkoły w Lowood, gdzie stwierdza, że jej życie jest dalekie od idylli. Dyrektor zakładu, pan Brocklehurst, jest okrutnym i obłudnym człowiekiem. Głodzi uczennice, uważa, że ubóstwo i nędza nauczą je pokory. Jane poznaje dziewczynę o imieniu Helen Burns, która pomaga jej przetrwać pierwsze chwile w Lowood, pokazując jej to, co jest najważniejsze w życiu. Po epidemii w szkole wiele się zmienia, jednak dla Jane nadal nie jest to miejsce szczęśliwe. Dwa lata po sprawowaniu funkcji nauczycielki, osiemnastoletnia Jane postanawia opuścić Lowood, szukając nowych doświadczeń i wrażeń.

"Daleko lepiej jest cierpliwie znosić ból, którego nikt nie odczuwa oprócz ciebie, niż popełnić czyn nierozważny, którego złe następstwa rozciągnęłyby się na wszystkich twoich bliskich"

Zostaje zatrudniona jako guwernantka w majątku Thornfield, gdzie ma uczyć małą Francuzkę, Adelkę. Jane czuje się w tym miejscu potrzebna i akceptowana. Dowiaduje się, że właścicielem Thornfield jest surowy, gwałtowny i zmienny pan Rochester. Młoda dziewczyna orientuje się, że żywi do niego uczucie, jednak nie pozwala sobie na jego ujawnienie. Ma nadzieję, że znajdzie szczęście w Thornfield. Ale pewnego dnia ucieka, gdy dowiaduje się prawdy o swoim ukochanym panu. Co skrywa pan Rochester? Dlaczego Jane decyduje się na ten krok? Czy znajdzie upragnione szczęście?

Najsłynniejsza powieść Charlotte Brontë przez długi czas była poza moim zasięgiem, ale już dawno obiecałam sobie, że "Jane Eyre" przeczytam prędzej czy później. I cieszę się, że lektura tej książki jest już za mną. Jej czytanie dało mi wielką przyjemność i satysfakcję z jej poznania. I chociaż spodziewałam się troszkę innej historii, nie wyobrażam sobie, żeby miała wyglądać inaczej.

Uwielbiam styl pisania Charlotte Brontë. Wprowadza w fabułę błyskawicznie, i nie tylko wciąga w akcję; odniosłam wrażenie, że jestem świadkiem wydarzeń. Narracja prowadzona jest przez Jane i jest to pewnego rodzaju opowieść. Zupełnie jakbym znała bohaterkę osobiście i słuchała jej historii, albo czytała list napisany specjalnie do mnie. To wszystko sprawia, że autorka zyskała sobie we mnie wiernego czytelnika. Jednocześnie zaczęłam patrzeć na prowadzenie narracji w zupełnie inny sposób niż dotychczas.

Jak każda książka, "Jane Eyre" również bardzo dużo mówi o autorce. Mam wrażenie, że nawet więcej niż zazwyczaj. Jane mocno wierzy w swoje poglądy i mówi o nich w szczególny sposób tak, że często wydawało mi się, że są to poglądy samej Charlotte Brontë. A w powieści zostaje poruszonych kilka problemów. Jak na przykład rola kobiety na świecie, równość między kobietą a mężczyzną, biednym a bogatym, ładnym i brzydkim. Znalazłam też refleksje na temat Boga, o tym co czeka nas po śmierci. Przede wszystkim sama główna bohaterka pokazuje nam co powinno być dla nas priorytetem, o co warto się starać i za co walczyć.

Jane Eyre to postać charakterystyczna. Poznałam jej charakter bardzo dokładnie, gdyż opowiada swoją historię od momentu, w którym była dzieckiem aż do dorosłości. Jako dziewczynka nie zaznała szczęścia ani u swojej ciotki, ani w Lowood. Dopiero gdy podjęła decyzję o opuszczeniu szkoły i znalezieniu miejsca, które bardziej by jej odpowiadało, widać pewien przełom. Jane chce szukać szczęścia i początkowo wydaje się, że znalazła je w Thornfield. Przez całą opowieść byłam świadkiem tego jak bohaterka dorasta, a wraz z nią jej poglądy, osądy i mentalność. Widziałam jak wpłynęły na nią niektóre osoby (jak Helen Burns) lub miejsca (Lowood). Jane to osoba wrażliwa, skryta i posłuszna, ale jest też zdolna do obrony swoich racji i jest wierna swoim ideałom. To osoba z krwi i kości, niejednokrotnie miałam wrażenie, że istniała naprawdę, jest autentyczna. Nie dziwię się więc dlaczego Wydawnictwo MG podkreśliło w nowym wydaniu, że jest to autobiografia.

O pozostałych bohaterach również można powiedzieć dosyć dużo, gdyż Jane jest bardzo uważną obserwatorką i śmiało ocenia postaci, które spotyka. Pan Rochester także wzbudził moje zainteresowanie. Miał bardzo zmienny charakter, jednak Jane idealnie wykrywała te zmiany i dostosowywała się do nich. Rochester lubi knuć intrygi, by zdobyć lub dowiedzieć się tego czego chce. Czytelnik doskonale zdaje sobie sprawę z jego planów, a to tylko wywołuje uśmiech na twarzy. Działania bohatera wydają się być przewidywalne, ale muszę przyznać, że raz mnie zaskoczył :) Jego knowań nie mogła przewidzieć natomiast Jane, a to dlatego, że była zbyt pokorna i niepewna siebie. Spodobało mi się jak bohaterowie dojrzewają i po trosze się zmieniają. Co widać z perspektywy czasu. 

"Jane Eyre" to powieść, która szczerze mówiąc nie ma szczególnie porywającej akcji, a bohaterowie nie przeżywają pełnych niespodzianek przygód. Ale coś w niej jest takiego, że przykuwa uwagę czytelnika i trzyma do samego końca. Styl pisania autorki pasuje mi doskonale, słowa które wyszły spod jej pióra otulają mnie jak ciepły koc w zimowy dzień. Pozwoliłam się pochłonąć tym godzinom lenistwa. Nie żałuję czasu spędzonego przy tej powieści. A najlepsze w tym wszystkim jest zakończenie, które czytałam z uśmiechem na ustach. Jane nie tylko kończy swoją historię, ale również mówi co się stało kilka lat potem. Według mnie to świetne podsumowanie, które sprawiło, że zrobiło mi się ciepło na sercu, a bohaterowie stali się dla mnie jeszcze bliżsi. Całą powieść oceniam na 5,5/6. I stwierdzam, że Charlotte Brontë miała bardzo romantyczną duszę :)


tytuł: "Jane Eyre. Autobiografia"
autor: Charlotte Brontë
wydawnictwo: MG Wydawnictwo
rok wydania: 1847
ilość stron: 608

WYZWANIA: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu!, Czytam opasłe tomiska, Z listą BBC

Za poznanie niezwykłej Jane Eyre dziękuję Wydawnictwu MG! 

9 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę przeczytać!!!
    Moje MUST READ!
    I mam nadzieję, że znajdę dla tej książki czas już niebawem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam Wichrowe wzgórza siostry Charlotte Bronte i bardzo mi się spodobała. Teraz poluję na tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę znam, ale w tym wydaniu prezentuje się pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od dawna myślę o przeczytaniu tej książki, a Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do niej przyciąga. Muszę jej poszukać w bibliotece! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez to nowe wydanie MG niemal oszalałam, bo mam już jedną Jane z wystrzępionymi rogami, egzemplarz z antykwariatu, a głupio byłoby kupować tę samą książkę drugi raz. Ale i tak marzy mi się Jane w twardej oprawie... ;)
    Swoją drogą, teraz czytam "Niedokończone opowieści", bardzo ciekawe, człowieka aż kusi, by dopisał ciąg dalszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podczytuję teraz tę książkę w przerwie między nauką a odrabianiem lekcji i ma niesamowity klimat. :) Koniecznie muszę nad nią przysiąść i nareszcie ją doczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę przeczytać :) Na tę jesień postawiłam sobie za cel poznanie twórczości sióstr Bronte :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, to jest wspaniała książka, Jedna z najlepszych z klasyki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Siostry Bronte bardzo lubię, ale tą książkę mam jeszcze przed sobą :-D

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie zachętą do prowadzenia tego bloga. Każdy ślad jaki tutaj zostawicie sprawia, że jest mi ciepło na sercu. Zapraszam Was więc do komentowania, czytam każdą Waszą odpowiedź i jestem chętna do dyskusji. Chętnie odwiedzę również Wasze blogi :)

Jeżeli jesteś osobą anonimową, Ciebie też zachęcam do komentowania. To naprawdę bardzo miłe, kiedy widzę, że czytacie moje posty. Tylko nie zapominajcie się podpisać :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...