wtorek, 29 stycznia 2013

16. "Szeptem" Becca Fitzpatrick

 Szeptem - Becca Fitzpatrick;
Wydawnictwo Otwarte; 2010

 Aby przeczytać 'Szeptem' musiałam czekać dosyć długo. Słyszałam różne opinie o książkach z tej serii, postanowiłam więc sama dowiedzieć się czegoś o nich. Od razu po przeczytaniu powieści wzięłam się za pisanie recenzji. Muszę przyznać, że 'Szeptem' okazało się być miłą lekturą.

'Człowiek jest wrażliwy, bo zna ból i krzywdę'

Nora musiała pogodzić się ze śmiercią ojca. Byłoby jej łatwiej, gdyby policjanci znaleźli mordercę. Minęło już jednak sporo czasu, a bohaterka starała się żyć dalej. Zawsze mogła liczyć na swoją przyjaciółkę Vee i swoją mamę, która coraz częściej wyjeżdżała do pracy, aby móc utrzymać rodzinę. Nora była już przyzwyczajona do takiego stanu rzeczy. Miała w miarę normalne życie i myślała, że to się nie zmieni. Nie mogła przewidywać, iż jedna z decyzji nauczyciela biologii sprawi, że w przyszłości dowie się rzeczy, o których nie miała prawa mieć pojęcia.

'Świat nie zawsze jest taki, jak nam się zdaje'

Pod koniec semestru trener McConaughy postanowił przesadzić uczniów, tak aby pracowali z innymi partnerami. Mimo zgodnego sprzeciwu klasy udało mu się to osiągnąć, a Vee musiała opuścić Norę, która siedziała z nią od zawsze. Bohaterka zdała sobie sprawę, że przyszło jej pracować z chłopakiem, którego nawet nie znała z nazwiska chociaż chodził z nią do klasy. Wydawał jej się on nie tyle tajemniczy, co niebezpieczny i groźny.

'Człowiek się zmienia, jednak jego przeszłość nigdy'

Chłopak nie zwracał na Norę początkowo uwagi. Dlatego tym większe było zdumienie dziewczyny, kiedy zaczął opowiadać o niej rzeczy, które były jak najbardziej prawdą o niej samej. Ale były to też rzeczy o których nie mówiła nikomu, a chłopak w jakiś sposób ją przejrzał. Wzbudziło to niepokój bohaterki, sama nie dowiedziała się o nim prawie niczego. Jedyne co jej zdradził to imię, Patch. Mimo, że Nora bała się Patcha jednocześnie jego charakter ją pociągał. Postanowiła, że dowie się o nim prawdy. Jednak to może się okazać dla niej niebezpieczne, tak samo jak znajomość z  chłopakiem. Kim jest Patch? Dlaczego kiedy pojawił się w życiu Nory zaczęła ona doświadczać dziwnych sytuacji? Czy ma to z nim coś wspólnego?

Po przeczytaniu 'Szeptem' nie bardzo wiedziałam co o tej książce myśleć. Słyszałam o niej bardzo dużo dobrych opinii. I taką też reakcję powieść wywołała na mnie. Jakie było moje zdziwienie, gdy zaczęłam czytać co drugą negatywną recenzję. Było w nich sporo prawdy, jak na przykład dowodzenie podobieństwa do 'Zmierzchu' i porównywania książek ze sobą. Dopiero wtedy zdałam sobie z nich sprawę. No bo przykładowo lekcja biologii, na której poznają się bohaterowie. Sytuacja była zupełnie inna, jednak znajoma. Można znaleźć jeszcze bardzo dużo podobieństw, których nie będę tutaj wymieniać. Wiele osób mówi także, że dzieło pani Fitzpatrick jest o wiele lepsze niż saga o wampirach. Przyznaję, że 'Szeptem' jest bardzo fajną i miłą w odbiorze lekturką, ale nie jest też jakimś arcydziełem. Osobiście nie lubię porównywać ze sobą książek, nie będę tego robiła i tym razem.

Dużym plusem powieści są bohaterowie. Chociaż czasami miałam wrażenie, że autorka nie poświęciła im dużo czasu, szczególnie tym najciekawszym. Moją sympatię wzbudziła przyjaciółka Nory Vee. Była taka spontaniczna, nieprzewidywalna i zabawna, totalne przeciwieństwo głównej bohaterki. Ale Nora też czasami mnie zaskakiwała. Szybko jednak zdawała się być trochę bezbarwną postacią. Podobał mi się również charakter Patcha. Często w książkach zdarza się tak, że chłopak poznaje bohaterkę i stara się do niej jakoś dotrzeć. Tutaj nie bardzo to widać. To raczej Nora chce odkryć jego tożsamość, doskonale zdając sobie sprawę, że może być to dla niej niebezpieczne. Patch wydaje się bowiem na tyle groźny, że przeraża samym spojrzeniem czarnych oczu. Spodobało mi się również to, że Patch nie zmienia się w takiego zakochanego chłoptasia, ale nadal jest tajemniczy, mroczny, straszny. Nadal nie wzbudza powszechnego zaufania i przynajmniej na razie nie przechodzi jakiejś wewnętrznej metamorfozy. Co do bohaterów to wspomnę jeszcze, że zwykle utożsamiam się chociaż z jednym z nich. Najczęściej jest to osoba, która opowiada zdarzenia, czyli w tym przypadku Nora. Nic jednak takiego nie miało miejsca, a ja czułam małą pustkę. Chyba nie można mieć wszystkiego :)

Kolejną wadą, którą znalazłam był brak  rozwinięcia przez autorkę tematu. Miałam wrażenie, jakby zaczęła jeden wątek i nie kończąc go zabrała się za drugi. Nie dowiedziałam się za wiele o samym upadku aniołów, tyle tylko co z notatki z internetu (skąd w ogóle tam mogły być prawdziwe dane?) i od Patcha. Ale to tylko jego historia. Wątek miłosny też nie był dla mnie zadowalający.

Książkę czyta się szybko i nawet nie sposób się spostrzec, kiedy jest już jej zakończenie. Zaczyna się ona Prologiem, po którym już możemy domyślać się niektórych rzeczy. Bardzo często jednak byłam zaskakiwana i nie spodziewałam się częstych zwrotów akcji. Z pewnością atutem książki jest też okładka, co trzeba przyznać. Myślę, że sama oprawa graficzna zwróciła uwagę potencjalnych kupujących.

'Szeptem' to wciągająca lektura, ale ma też pełno wad. Ja nie będę dociekać ich wszystkich, wystarczy że powiem, iż nie jest to bardzo ambitna książka. Dla zabicia czasu owszem, ale nie znajdziecie w niej większego przesłania. Główna bohaterka ma swoje wzloty i upadki. Od poznania Patcha doświadcza dziwnych sytuacji, co gorsza jest w niebezpieczeństwie i to nie ze strony tylko jednej osoby. Ten fakt trzyma w napięciu, książka nie jest nudna. Musiałam osobiście dowiedzieć się o co w niej chodzi, żeby mieć swoje zdanie. Tak więc oceniam 'Szeptem' na 8,5/10, Nie wiem na czym polega sukces autorki, ale mogę się tego domyślić. Z pewnością przeczytam kolejną część, właśnie z tego powodu :)  

                               Książkę przeczytałam w ramach wyzwania
                                     Przeczytam tyle, ile mam wzrostu! 
                                     Czytam fantastykę!


23 komentarze:

  1. Słyszałam różne opinie o tej książce, a i Twoja jest pozytywna. Muszę przyznać, że fabuła dość ciekawa, jednak banalna. I jednak nic mnie do niej nie ciągnie. Może jak sama wpadnie w moje łapki to przeczytam, tak to nie będę jej szukać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię całą serię :) Szeptem była jedną w moich pierwszych przeczytanych książek z tego gatunku bez, którego teraz nie mogę żyć :)
    Dziękuję za przyłączenie się do mojego wyzwania i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki za podesłanie linka, recenzja dodana do wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki przeczytałam już dość dawno, czyli kilka dni po jej premierze w Polsce. Masz racje co do podobieństw, lecz warto zauważyć, że niektóre powieści są właśnie tak wydawane - podciągane od kilku pisarzy i tworzone jako nowość na rynku.
    Mimo tylu wad jest to seria, do której będę często wracać, gdyż jest tego warta.
    Żem się rozpisała :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dłuższego czasu mam ochotę na całą serię, więc z chęcią bym przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szeptem jest chyba najlepszą częścią w tej sadze ;) Aczkolwiek tylko ostatnia mnie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może się skuszę, zastanowię się jeszcze. (:
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro tak polecasz to muszę szybko zacząć czytać pierwszy tom, bo mi się cała seria kurzy na półce :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka była naprawdę ciekawa. Chociaż słyszałam że dalsze części są coraz gorsze, to i tak je przeczytam ponieważ nienawidzę nie kończyć serii. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wszystko (choć nie lubię np. Zmierzchu), tę książkę bym przeczytała, bo polubiłam Norę dzięki Twojemu opisowi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Swoją przygodę z tą serią zakończyłam póki co na drugim tomie. Mnie Nora zaczęła trochę denerwować, za to polubiłam Vee. Nie wykluczam, że jeszcze przeczytam kolejne tomy jeśli wpadną mi w ręce w bibliotece, bo powieść tę rzeczywiście lekko się czyta.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam "Szeptem" dość dawno i wspominam to dzieło jako miłą lekturę, acz niewymagającą :D Muszę nabyć kolejne tomy, bo jestem ciekawa dalszych losów Nory i Patcha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsza część bardzo mi się podobała, ale druga to dla mnie kompletna pomyłka i porażka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z zaczarowaną, druga część niestety rozczarowuje. Ale w pierwszej to i Patch jakiś niesamowity i historia wciągająca;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham całą serię Szeptem! Prawdopodobnie tylko dlatego, że jest tam Patch, ale co z tego :D Pierwsza część mnie oczarowała. Przeczytałam już wszystkie części i recenzja ostatniej za niedługo pojawi się na moim blogu. Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja przeczytałam cała serie :) coś mi mów, że kiedyś do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam szczerze, że jakoś mnie nie ciągnie do tej serii. Na mojej półce leży jeszcze wiele nieprzeczytanych książek, za które muszę się zabrać, dlatego nie będę rozglądać się za "Szeptem". Może sięgnę po nią kiedyś, gdy nie będę miała żadnej innej książki pod ręką, ale jednak istnieją niewielkie szanse, aby taka sytuacja miała miejsce. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książkę pożyczyłam od przyjaciółki w styczniu i wciąż stoi na półce... Ale ciągle sobie obiecuję, że ją przeczytam, bo zapowiada się na prawdę świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam jak ją dostałam i od razu zaczęłam czytać. Już w pierwszej części Patch skradł moje serce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba mamy podobny gust jeśli chodzi o książki. "Łza" Lauren Kate powinna Ci się spodobać, mnie zaczarowała :-)
    Anette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej książce jeszcze nie myślałam, żeby ją przeczytać. Bardzo chętnie to zrobię, dziękuję za twój komentarz :*

      Usuń
  21. Bardziej niż "Szeptem" podobało mi się "Crescendo". Po prostu w drugiej części Nora mniej mnie denerwowała. Niestety nie miałam okazji dokończyć tej serii.
    Pozdrawiam :)
    ~Gaviota

    OdpowiedzUsuń
  22. Przeczytałam 2 książki z serii szeptem i dla mnie to porażka. Bohaterowie są niesamowicie irytujący i ciągle się kłócą. Naprawdę nie wiem co ludzie widzą w tej książce

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie zachętą do prowadzenia tego bloga. Każdy ślad jaki tutaj zostawicie sprawia, że jest mi ciepło na sercu. Zapraszam Was więc do komentowania, czytam każdą Waszą odpowiedź i jestem chętna do dyskusji. Chętnie odwiedzę również Wasze blogi :)

Jeżeli jesteś osobą anonimową, Ciebie też zachęcam do komentowania. To naprawdę bardzo miłe, kiedy widzę, że czytacie moje posty. Tylko nie zapominajcie się podpisać :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...