środa, 3 września 2014

81. "Krucha wieczność" Melissa Marr


Ostatnio po raz trzeci spotkałam się z historią opowiedzianą przez Melissę Marr. Nie sądziłam, że jej seria może mnie wciągnąć, ale okazało się, że byłam bardzo ciekawa tej opowieści. Bez wahania sięgnęłam więc po "Kruchą wieczność", żeby zaspokoić swoją ciekawość.

"Na tym polega siła. Podążamy drogą, która jest nam przeznaczona"

Aislinn musiała podjąć trudną decyzję i zrezygnować ze swojej śmiertelności. Nie jest zwykłą wróżką. Okazało się, że jest zaginioną Królową Lata, która ma rządzić Letnim Dworem wraz ze swoim królem, Keenanem. Dziewczyna zaczyna powoli przyzwyczajać się do nowej roli, ale nadal nie może pogodzić się z tym, kim jest. Nie chce spędzić wieczności bez swoich bliskich, a to jest nieuniknione. Dlatego próbuje spędzać jak najwięcej czasu z babcią i Sethem, swoim śmiertelnym chłopakiem.

"Śmiertelnicy nie zostali stworzeni, by kochać wróżki"

Mimo tego, że Aislinn od początku chciała traktować swoje rządy jako pracę, a Keenana jako swojego przyjaciela, ostatnio coś się zmieniło. Wraz ze zbliżającym się latem dziewczyna czuje coraz większy pociąg do swojego króla. Jednak nie tego chce. Kocha Setha. I chociaż nie chce go ranić, wie że to robi. Seth jest coraz bardziej załamany i przygnębiony. Widzi co dzieje się między Aislinn i Keenanem, w dodatku zdaje sobie sprawę, że kiedy umrze, jego ukochana spędzi wieczność z innym. 

"Czasami wystarczy trochę troski i czasu, żeby coś zakiełkowało"

Seth próbuje znaleźć sposób na to by być ze swoją dziewczyną na zawsze. Tylko władająca Wysokim Dworem Sorcha może mu pomóc. Bohater jest gotów poświęcić swoją śmiertelność dla Aislinn. Jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, że kto wejdzie do Krainy Czarów już z niej nie wychodzi. Podczas jego długiej nieobecności Królowa Lata, zraniona i zrozpaczona nieoczekiwanym odejściem Setha, zbliża się do Keenana. Tymczasem Bananach, krucza wróżka, robi wszystko by poróżnić ze sobą dwory i doprowadzić do upragnionej wojny. Czy coś grozi Sethowi? Czy Aislinn będzie do końca wierzyć w ich miłość?

Do historii o wróżkach wróciłam z nieoczekiwanym optymizmem. Nawet nie wiedziałam, że zdążyłam ją polubić :) Ale tak to już jest z seriami: spędzasz czas z bohaterami, poznajesz ich coraz lepiej, stajesz się członkiem ich świata. Wspomnę od razu o jednej z zalet książek Melissy Marr. Świat wróżek jest bardzo dobrze wykreowany. Każdy z dworów jest inny. Różnorodność stworzeń (zwłaszcza Mrocznego Dworu), a także ich cechy sprawiają, że mamy wrażenie jakbyśmy naprawdę byli w opisywanym świecie. W "Kruchej wieczności" poznajemy kolejny, ostatni, a także najważniejszy Wysoki Dwór, którym rządzi Sorcha, Niezmienna Królowa. Co za tym idzie, poznajemy Jej Wysokość, osobę, która również została świetnie opisana przez autorkę.

No to po kolei. W tej części mamy możliwość bliższego poznania się z postacią, którą na pewno polubiło większość czytelniczek (czytelników?). Mowa o Secie, ukochanym Aislinn. Większość akcji widzimy z jego perspektywy i przez to poznajemy go lepiej, jego marzenie, cele, charakter. Jest to ciekawa postać, przyznaję. Może nie aż tak jak członkowie Mrocznego Dworu, ale tutaj też możemy bardziej zagłębić się w jego umysł. Okazało się, że początkowe chęci Keenana, by zaprzyjaźnić się z chłopakiem swojej królowej nie wypaliły. Gołym okiem widać ich rywalizację, ale mimo pociągu, który czuje Aislinn do Króla Lata, zawsze wraca do Setha, który jest jej ostoją i szczęściem. Seth wie o miłości Aislinn, ale jednocześnie postanawia działać, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób może popchnąć swoją dziewczynę w ramiona swojego rywala. Postać Sorchy jak na razie nie była może tak skomplikowana, ale bardzo ciekawa. To ona rządzi całym światem wróżek, ustanawia porządek, harmonię. Jednak i ona pragnie zmiany w swoim długowiecznym życiu.

Skoro mowa o zmianach, to muszę wspomnieć o coraz bardziej napiętych stosunkach między trzema dworami. Seth jest osobą, która zdobyła zaufanie każdego z dworów. Jest przyjacielem Nialla, nowego Króla Mroku, który nazywa go bratem, ukochanym zaginionej Królowej Lata, a następczyni poprzedniej Królowej Zimy, Donia, często wyświadcza mu przysługi. Wszyscy liczą się z jego zdaniem. Próbuje to wykorzystać Bananach, Wojna, szalona i okrutna krucza wróżka. Ale mimo jej starań, żeby skłócić ze sobą dwory, to inna osoba przyczynia się tu bardziej, a ona tylko podtrzymuje waśnie. Kto to jest? Nie kto inny, jak Król Lata, który przez swoje gry i nieszczerość doprowadza do konfliktów, sprawiając, że Letni Dwór jest coraz bardziej osłabiony. Przyznaję, Król Lata nie pokazał się od najlepszej strony, ale bardzo chciałabym zobaczyć jak z tego wybrnie, o ile wybrnie :)

Tak więc podsumowując, "Krucha wieczność" jest znacznie bardziej zagmatwana niż poprzednie części. Chętnie zapoznam się z kontynuacją, zwłaszcza po tak obiecującym zakończeniu i możliwościach jakie mogą zostać wykorzystane przez autorkę. Mimo to nadal uważam, że seria nie jest wysokich lotów, a jedynie świetną rozrywką. Powieść dostaje ode mnie 4/6.      


tytuł: "Krucha wieczność"
autor: Melissa Marr
seria: "Królowa Lata", tom 3
wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
rok wydania: 2009
ilość stron: 424

14 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego, ale książki o wróżkach mnie wgl. nie pociągają. Tzn. myślę, że byłoby inaczej gdybym była dalej w gimnazjum i znalazła naprawdę fajną pozycję.
    Teraz w sumie zaczęłam się zastanawiać czemu nie?
    Polecasz mi ją, czy nie lubiąc tematu raczej się zawiodę?
    Z góry dziękuję :)

    thousand-magic-lifes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że polubię tę serię, ale tak się jakoś złożyło :) Myślę, że jest godna polecenia dla osób, które lubią takie klimaty. Nie jestem pewna, czy tobie by się spodobała. Dla mnie najbardziej pociągająca była w tej serii malowniczość z jaką autorka przedstawia rzeczywistość, aż miałam ochotę wszystko namalować :P

      Usuń
  2. Nie jestem pewna, czy chce przeczytać tę książkę. Wydaję mi się typowa. Może się mylę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nad tym zastanowić, to tak, książka jest trochę typowa ;)

      Usuń
  3. Jak już pisałam w drugim tomie na razie mam za dużo rozpoczętych serii i w ogóle książek do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja osobiście bardzo lubię takie historie- pozwalają mi się odprężyc i poznać nowe, nieznane światy :)Jako że nie znam poprzednią części Twoją recenzje przeczytam dość pobieżnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz nie mam kompletnie czasu na zaczynanie nowej serii, ale będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te napięte stosunki między dworami, gry polityczne (jeśli można tak je nazwać) i motyw wróżek wydają mi się bardzo interesujące, boję się tylko tej rywalizacji miłosnej (jakoś nigdy nie przepadałam za trójkątami; chociaż teraz w sumie czytałam książkę, gdzie w tle pojawia się taki trójkąt - wszyscy tam się kochają ze sobą, a na koniec jeden mężczyzna poślubia biologiczną córkę pozostałej dwójki ;), zakręcone, wiem, ale żeby było ciekawiej, to prawdziwa historia).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, ta książka musi być naprawdę ciekawa :) Dla mnie trójkąty miłosne już dawno straciły swój urok i coraz częściej szukam czegoś innego. A w tej części, ogólnie całej serii, rywalizacja miłosna nie jest do końca spowodowana uczuciem bohaterów. Po prostu Keenan kocha kogoś innego, ale dla dobra dworu i może trochę z egoizmu podejmuje rywalizację. W ogóle ten bohater jest dla mnie zagadką ;)

      Usuń
  7. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę serię, ale teraz jakoś mi przeszło i prawdę mówiąc nie jestem już za bardzo nią zainteresowana - nie moje klimaty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio szukam bardziej ambitnych książek, więc chyba na razie to nie dla mnie, chociaż takie intrygi polityczne itp. lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to nie jest ambitna książka :) Ale do poczytania dla odprężenia seria jest bardzo fajna

      Usuń
  9. Moja koleżanka czytała i stwierdziła, że na pewno się nie spodoba, więc jej ufam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, to kolejna już recenzja książki tej autorki, którą czytam, a ja nadal nie potrafię się przekonać ;/

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie zachętą do prowadzenia tego bloga. Każdy ślad jaki tutaj zostawicie sprawia, że jest mi ciepło na sercu. Zapraszam Was więc do komentowania, czytam każdą Waszą odpowiedź i jestem chętna do dyskusji. Chętnie odwiedzę również Wasze blogi :)

Jeżeli jesteś osobą anonimową, Ciebie też zachęcam do komentowania. To naprawdę bardzo miłe, kiedy widzę, że czytacie moje posty. Tylko nie zapominajcie się podpisać :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...