niedziela, 3 sierpnia 2014

My first book

 
Witajcie Kochani!
Dzisiaj nie będzie recenzji, a to dlatego, że zostałam zaproszona przez TotallBookNerd oraz Nadę do zabawy, którą zdecydowana większość z Was już dobrze zna. Jak w tytule odpowiem na pytania o mojej pierwszej książce. Dziękuję serdecznie za nominację :) No to startujemy!


1. Pierwsza lektura
Pierwsze książki, które przeczytałam były baśniami. I to najczęściej autorstwa Andersena. Do tej pory mam słabość do baśni i bajek, chociaż ostatnio skłaniam się bardziej w stronę opowieści braci Grimm. Są moją stałą inspiracją i chyba nic tego nie zmieni :)



2. Pierwsza książka, którą pokochałam
Jest to zarazem książka, dzięki której pokochałam czytanie. Może nie będę bardzo oryginalna mówiąc, że to wszystko zaczęło się od "Zmierzchu" Stephanie Mayer. Ona sprawiła, że zaczęłam szukać i nadal szukam idealnych powieści. Kolejną powieścią po "Zmierzchu", którą pokochałam, była opowieść Josephine Angelini "Spętani przez bogów". Zdecydowanie najlepsza część z całej serii, po takim czasie nadal się nią zachwycam. Wciąż szukam coraz to nowszych interpretacji mitów i legend, co mogła wywołać tylko pani Angelini :) 

3. Pierwsza książka, którą znienawidziłam
No niestety ja nie nienawidzę książek, co najwyżej je 'nie znoszę', albo przydzielam do grupy 'mniej ulubionych'. W każdej książce widzę coś godnego uwagi. Ale jeśli miałabym wybrać te mniej ulubione książki to byłyby to: "Stary człowiek i morze" (to było dawno, ale pamiętam jak się przy niej wynudziłam), "Lalka" (ale to już zdecydowanie mniej :P Przeczytałam tyle streszczeń tej lektury przed maturą, że aż nabrałam chęci żeby ją przeczytać) i troszeczkę "Jądro ciemności" (chociaż jest to raczej lektura trudna niż znienawidzona ;))

4. Pierwsza książka, którą sama kupiłam
Przeszukałam wszystkie moje wspomnienia i doszłam do wniosku, że była to "Syrena" Tricii Rayburn. Tak zdecydowanie :P Pamiętam jak w tamtym czasie fascynowałam się syrenami, a w empiku akurat była przedsprzedaż owej książki. Byłam bardzo zadowolona z zakupu :)

5. Pierwsza książka, którą pożyczyłam
Pierwszą książką, którą pożyczyłam była "Błękitna godzina" Alyson Noel. Pierwszą część tej serii (czyli "Ever") posiadam i kiedy ją przeczytałam od razu chciałam sięgnąć po kolejną. Akurat moja koleżanka miała ją na swojej półce. Ale z tą lekturą musiałam się trochę pomęczyć ;P



6. Pierwsza książka, którą sprzedałam
No cóż, jeszcze nigdy nie sprzedałam żadnej książki. Na dzień dzisiejszy 'zbieram' powieści, a później (przynajmniej tak podejrzewam) będę zmuszona zrobić miejsce na półce i sprzedać książeczki :(

7. Pierwsza książka, którą zrecenzowałam
Och, to była "Ever" autorstwa wspomnianej już wyżej Alyson Noel. Mam do niej ogromny sentyment. Przecież to od niej zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem :)

8. Pierwsza nieskończona książka
Pierwszą książką, której do tej pory nie przeczytałam nawet do połowy jest, no cóż, "Pan Tadeusz". Ale nie myślcie, że nie lubię tego trzynastozgłoskowca. Sama się dziwię, że nie mogłam się przy nim skupić. Omawiałam "Pana Tadeusza" dwa razy (w gimnazjum i liceum) i wiem o nim dosyć sporo. Cóż z tego, kiedy nie skończyłam czytać dzieła jakże lubianego przeze mnie Mickiewicza? 

9. Pierwsza książka, która doprowadziła mnie do łez
Pierwsza książka, jaka przyszła mi na myśl, to "Oskar i Pani Róża". Jestem pewna, że nie tylko ja się przy niej wzruszyłam. Ale przed "Oskarem..." był jeszcze "Pies, który jeździł koleją". No właśnie! Muszę przeczytać tę książkę jeszcze raz, bo już nic z niej nie pamiętam ;) 

10. Pierwsza książka, której ekranizację obejrzałam
To były ekranizacje Harry'ego Pottera. To ciekawe, że kiedy była największa moda na Harry'ego, ja po raz pierwszy poprzysięgłam sobie, że ani nie przeczytam, ani nie obejrzę filmów o tym młodym czarodzieju. Ale, jak to ze mną zwykle bywa, uległam namowom mojej koleżanki i przeczytałam pierwszą część. Od razu po tym obejrzałam ekranizację :)



11. Pierwsza seria, która przeczytałam
Wspomniany już wyżej Harry Potter. Calutką serię pochłonęłam w dwa miesiące, a był to wtedy nie lada wyczyn ;) Tę serię też muszę koniecznie sobie przypomnieć :) 

12. Pierwsza książka, którą pamiętam z dzieciństwa
Przyszedł mi na myśl "Pies, który jeździł koleją". Później pomyślałam o "Dzieciach z Bullerbyn", których kompletnie nie pamiętam. 

13. Pierwsza książka, na której wydanie czekałam
Z tego co sobie przypominam to był to "Podarunek śmierci" Bree Despain. To były moje początki z czytaniem serii i tak długo musiałam czekać aż poznam zakończenie całej historii! Szczególnie, że w "Łasce utraconej" zostałam wbita w fotel ostatnim rozdziałem :)

14. Pierwsza książka, do której świata chciałabym się przenieść
Czytałam już wiele książek, ale dopiero po przeczytaniu "Dumy i uprzedzenia" Jane Austen poczułam, że chciałabym żyć w tamtych czasach. Do tej pory jestem zdania, że czułabym się tam doskonale :) Od tego zaczęła się moja fascynacja Jane Austen i siostrami (szczególnie Charlotte) Brontë.



15. Pierwsza książka, która spowodowała, że zakochałam się w czytaniu 
"Zmierzch" przeczytałam po "Harrym Potterze". Ale J.K. Rowling  nie rozbudziła tak mojej wyobraźni jak Stephanie Mayer :) 

I to wszystko. Nawet nie wiedziałam, że tak miło będzie powspominać :) Nie będę nikogo nominować, ponieważ nie wiem kto już brał udział. Jednak każdy kto nie odpowiadał na pytania z 'My first book' niech czuje się zaproszony :) 

16 komentarzy:

  1. Sama jestem ciekawa, jakie byłyby moje nominacje.
    Też przeczytałam Zmierzch, a Harry'ego teraz czytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja pierwszą ekranizacją również był Harry i "Zmierzch" też u mnie sprawił, że zakochałam się w czytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę tak dokładnej pamięci:) Ja niestety nie umiałabym odpowiedzieć na wiele z tych punktów. Też miło wspominam sagę Zmierzch, a Dzieci z Bullerbyn też za bardzo nie pamiętam, ale wspominam miło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam trochę wysilić swoją pamięć, ale to była wielka satysfakcja kiedy przypomniałam sobie niektóre fakty :)

      Usuń
  4. Ja nie pamiętam kompletnie co było pierwsze :) Jedno z najwcześniejszych wspomnień dotyczy "W pustyni i w puszczy", ale to na pewno nie była pierwsza książka (chociaż czytałam ją jakoś w przedszkolu chyba) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przedszkolu czytałaś "W pustyni i w puszczy"? Przyznaję, jestem troszeczkę w szoku :P

      Usuń
  5. BARDZO FAJNE ODPOWIEDZI WIDZĘ, ŻE MAMY PODOBNY GUST CO DO NIELUBIANYCH KSIĄŻEK I NIEUKOŃCZONEJ POWIESI :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak spodobał mi się Twój TAG, że od razu sporządziłam własne odpowiedzi z moim chłopakiem u mnie na blogu ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. No ćóż.. Ja także pokochałam czytanie właśnie od Zmierzchu, a tamten czas, kiedy nad tą historią się rozpływałam w zachwytach wydaje mi się oddalony o lata świetlne.. ech, teraz już nie miałabym serca do powieści pani Meyer.
    Jeśli chodzi o Harry`ego to miałam identyczną sytuację, tyle że nie koleżanka a brat cioteczny mnie do niego przekonał. Właśnie czytam sobie drugi raz Zakon. ;)
    I punkt numer 14! Znowu mam identycznie! Od DIU zaczęła się moja cała miłość do XIX wieku i ogromna nim fascynacja! Jejku.. dlaczego ja się nie urodziłam w tamtych czasach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ja też tyle razy się zastanawiałam czemu nie przyszło mi się urodzić w XIX wieku ;)

      Usuń
  8. O, "Lalki" nie lubisz? Mnie ona oczarowała i była dla mnie jedną z cudowniejszych lektur, tak mi przypadła do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z "Lalką" to jest tak, jak napisałam. Nie podobała mi się w liceum i męczyłam się na lekcji polskiego w trakcie jej omawiania. Ale po przeczytaniu tylu streszczeń i opracowań zapragnęłam ją przeczytać :)

      Usuń
  9. Całkiem ciekawe wspomnienia :) Podobnie jak Ty muszę sobie odświeżyć serię o Harrym :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miłe są takie książkowe wspominanki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie też Pies, który jeździł koleją doprowadził do łez :) a przenieść chciałabym się do świata Harrego Pottera, którego od lat darzę miłością bezwzględną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też jeszcze nigdy nie sprzedałam żadnej książki i mam nadzieję, że póki co nie będę do tego zmuszona :)
    ~Gaviota

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie zachętą do prowadzenia tego bloga. Każdy ślad jaki tutaj zostawicie sprawia, że jest mi ciepło na sercu. Zapraszam Was więc do komentowania, czytam każdą Waszą odpowiedź i jestem chętna do dyskusji. Chętnie odwiedzę również Wasze blogi :)

Jeżeli jesteś osobą anonimową, Ciebie też zachęcam do komentowania. To naprawdę bardzo miłe, kiedy widzę, że czytacie moje posty. Tylko nie zapominajcie się podpisać :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...